Archive for May, 2000

Słupsk. ,Mecenas przed sądem

Tuesday, May 30th, 2000

Fałszywy adwokat z Ustki, Piotr F., który prowadził Kancelarię Adwokacką Consensus bez wymaganych uprawnień, stanął przed słupskim sądem.
Oskarżony jest teatrologiem. Pracowal też jako aktor i górnik. Nie ma natomiast wykształcenia prawniczego. Prokuratura oskarżyła go o to, że od grudnia ub.r. do połowy stycznia prowadził kancelarię adwokacką w Ustce, choć nie miał do tego wymaganych kwalifikacji. Oskarżony podawał się za doktora nauk prawniczych. W ciągu niespełna dwóch miesięcy za swe usługi od trzech klientów zdążył pobrać 6 200 zł. Były to zaliczki wpłacane na poczet przyszłych spraw sądowych, które Piotr F. miał prowadzić.
- Miałem zamiar założyć nowoczesną kancelarię adwokacką oferującą usługi w zakresie różnych gałęzi prawa, m.in. karnego, cywilnego, administracyjnego i gospodarczego – stwierdził Piotr F.
Oskarżony był już karany za podawanie się za adwokata lub radcę prawnego na terenie całej Polski. Skazany na łączną karę czterech lat pozbawienia wolności, dwa lata spędził w więzieniu.
Na terenie Słupska, Ustki i okolic udało mu się wprowadzić w błąd kilkanaście osób. Oprócz założenia kancelarii w Ustce, Piotr F. udzielał także porad prawnych w siedzibie Polskiego Stronnictwa Ludowego w Słupsku. Świadkowie oraz poszkodowani przyznali, że nic nie wzbudziło ich podejrzeń. We własnej sprawie oskarżony zrezygnował z usług adwokata. Broni się sam. Wczorajszą rozprawę przerwano, gdyż nie stawił się jeden ze świadków.

Autor artykułu: (IH)

Pobijmy wspůlnie rekord dwiata!Portret GdaŮszczan

Tuesday, May 30th, 2000

11 czerwca (w niedzielÍ) na Długim Targu w GdaŮsku powstanie zbiorowy portret gdaŮszczan. Na wielkoformatowym zdjÍciu kaNda z pozujIcych osůb bÍdzie mogła rozpoznaś swojI twarz. JeNeli zgromadzi siÍ nas ponad 10 tysiÍcy, pobijemy rekord dwiata i uda nam siÍ wejdś do KsiÍgi Guinessa.
Nigdy dotId wiÍcej ludzi nie zebrało siÍ w jednym miejscu, aby pozowaś do fotografii. Pomysł megazdjÍcia narodził siÍ w redakcji miesiÍcznika ,30 dni”, pisma opisujIcego i promujIcego GdaŮsk i Pomorze. Podchwycili go przyjaciele pisma, politycy, pomorskie media. Jednym z organizatorůw akcji jest ,Dziennik Bałtycki” – od dzisiaj codziennie bÍdziemy zamieszczaś informacje na temat akcji. TransmisjÍ z niezwykłego wydarzenia przeprowadzI Radio Plus oraz Telewizja GdaŮsk. Pod specjalnym numerem infolinii kaNdy sfotografowany bÍdzie můgł przekazaś swoje imiÍ i nazwisko – a te wydrukowane zostanI na drugiej stronie zdjÍcia. Poza tym na Długim Targu nagrane zostanI głosy uczestnikůw imprezy.
Oryginał zdjÍcia oraz jego kopia, wykonana w nowoczesnej technice Ciba Chrom, ktůra powinna przetrwaś przez 300 lat, złoNone zostanI w Archiwum PaŮstwowym oraz Bibliotece GdaŮskiej PAN.
Serdecznie zapraszamy wszystkich, ktůrzy kochajI nasz region na Długi Targ! Przypominamy – 11 czerwca.

Autor artykułu: (wrůb)

Gdynia. Śmierć żołnierza

Tuesday, May 30th, 2000

Do tragicznego wypadku doszło wczoraj przed godz. 16 w jednostce wojskowej w Babich Dołach w Gdyni. Postrzelony został marynarz służby zasadniczej. Mimo prób reanimacji, ofiara zmarła w karetce pogotowia.
Jak wynika z relacji jednego z żołnierzy, do wypadku doszło w trakcie rozprowadzania 10 – osobowej warty na terenie jednostki. Marynarz rozprowadzający wartę – wydający polecenia innym wartownikom, bawił się karabinem. W pewnym momencie broń wypaliła raniąc jednego z żołnierzy w szyję. Postrzał okazał się śmiertelny – mimo wysiłków lekarzy marynarza służącego w wojsku od jesieni nie udało się uratować.
Na miejscu zdarzenia do późnych godzin wieczornych pracował prokurator. Do momentu zamknięcia numeru nie udało się oficjalnie potwierdzić relacji żołnierzy z jednostki.
- Trzeba wziąć pod uwagę wszystkie ewentualności – mówi kpt. Janusz Walczak, rzecznik Dowódcy Marynarki Wojennej. – Najmniej prawdopodobne są wersje zabójstwa i samobójstwa. Raczej był to niezczęśliwy wypadek.

Autor artykułu: (mc, szad)

Belg będzie operował w Gdańsku dzieci z wodogłowiem

Monday, May 15th, 2000

na czym polega nowa metodaZdaniem
eksperta
|

Do Kliniki Chirurgii Dziecięcej Akademii Medycznej w Gdańsku trafia
rocznie około 40 dzieci, u których lekarze rozpoznają wodogłowie. Ponad
100 zgłasza się z powodu powikłań wynikających z wszczepienia zastawki.

Skąd się bierze i na czym polega wodogłowie

 Wodogłowie zdarza się u dzieci, których matki chorowały w czasie
ciąży np. na cytomegalię (choroba wirusowa) lub tokspolazmozę (pierwotniak,
którym można zarazić się od kota). Wirus lub pierwotniak uszkadza mózg
płodu, potem rozwija się wodogłowie. Przypadki wodogłowia zdarzają się
też u wcześniaków i dzieci, które przebyły ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

 U małych dzieci, które mają jeszcze miękkie kości i niezarośnięte
ciemiączko obwód głowy powiększa się znacznie, co widać gołym okiem. Starsze
mają bóle głowy, nudności, wymioty.

 Komory mózgu dziecka produkują codziennie około 300 ml ( a dorosłego
- 500 ml) tzw. płynu mózgowo-rdzeniowego, który krąży w jego głowie, chroniąc
mózg i rdzeń kręgowy przed urazami mechanicznymi. Płyn, który wydostaje
się z komór przez tzw. wodociąg Sylwiusza jest następnie wchłaniany. Kiedy
wodociąg Sylwiusza jest zarośnięty i płyn nie może się przedostać, rozwija
się wodogłowie.

 Problem dotyczy najczęściej noworodków i niemowląt w pierwszym
roku życia. W Polsce wodogłowie rozpoznaje się u jednego na 500 nowo narodzonych
dzieci.

Do początku |

 Nowa metoda

  •  Tylko operacja
  •  Jedynym sposobem leczenia dzieci z wodogłowiem jest operacja.
    Najczęściej chirurdzy implantują dziecku tzw. zastawkę z drenem, przez
    który odprowadzany jest nadmiar płynu. Często jednak zastawka lub dren
    się zapychają, dochodzi do zakażenia itp. Metoda, którą zastosuje w Gdańsku
    dr Michael Vloeberghs rokuje dużo lepiej.

     - Dzięki tej metodzie ok. 70 proc. dzieci z wodogłowiem wewnętrznym
    uznaje się za wyleczone – twierdzi dr med. Jacek Rogoń z Kliniki Chirurgii
    Dzecięcej AMG. 

  • Nowa metooda
  • Przez maleńki otwór w główce dziecka lekarz wprowadza neurofiberoskop
    - specjalne urządzenie światłowodowe, dzięki któremu na ekranie monitora
    widać wnętrze tzw. trzeciej komory mózgu. Przy pomocy specjalnej elektrody
    wycina dziurkę w jej dnie. Przez tę dziurkę płyn mózgowo-rdzeniowy może
    przedostawać się bez przeszkód z komór mózgu (gdzie jest produkowany) do
    miejsca, gdzie jest wchłaniany. Płyn przestaje się gromadzić i uciskać
    na mózg. Dziecko wraca do zdrowia.

 Profesor dr hab. Czesław Stoba

kierownik Kliniki

Chirurgii Dziecięcej

AMG

 - Ośrodki neurochirurgii i chirurgii dziecięcej w Europie Zachodniej
stosują tę metodę leczenia od około 7 lat z coraz większym powodzeniem.
Tam jednak dzieci wymagających tego typu zabiegów rodzi się niewiele.

W Polsce, gdzie aborcja jest zakazana, dzieci obarczonych ciężkimi
wadami rozwojowymi, które prowadzą do rozwoju wodogłowia, jest bardzo dużo.
Niewątpliwie ta nowa metoda daje im więcej szans na powrót do pełnego zdrowia.

Do początku

Autor artykułu: Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Piłka ręczna. Compensa w górę

Monday, May 15th, 2000

Piłka ręczna. Compensa w górę
Rozgrywki serii B pierwszej ligi zakończyły piłkarki ręczne. Na pożegnanie obie nasze drużyny – Compensa Słupia Słupsk i AKS Antado Cooler Gdynia – odniosły zwycięstwa, przy czym słupszczankom dało ono wymarzony awans do grona najlepszych zespołów w kraju.
Gdynianki pokonały u siebie Łącznościowca Szczecin aż 32:21 (18:9).
AKS GDYNIA: Bedenak, Macholl – Mazur 1 bramka, Mazan 1, Jakusz 1, Świerkowska 5, Wolska 6, Orzechowska 1, Piontke 4, Malczewska 9, Kotłowska 2, Gegorczyk 2, Czyżewska, Kowalewska.
Gospodynie od początku grały uważnie w obronie oraz skutecznie w ataku i bez kłopotów ,punktowały” szczecinianki. Przewaga ciągle rosła. W 44 min było nawet 26:14, do czego przyczyniła się także doskonale usposobiona bramkarka AKS – Iwona Bedenak.
Pozostałe wyniki:
n Compensa Słupia Słupsk – AKS Chorzów 23:21
n Carsystem Kraśnik – Kolporter Kielce 23:23
n AZS AWF Katowice – Gościbia Sułkowice 25:26
n AZS AWF Warszawa – Victoria Toruń 36:21
n Otmęt Krapkowice – SMS Gliwice 29:27

1. Kolporter 39:5 624-417
2. Compensa 36:8 686-486
3. AKS Chorzów 34:10 596-499
4. Łącznościowiec 32:12 553-489
5. Carsystem 24:20 595-579
6. Antado Cooler 24:20 557-531
7. AZS Katowice 19:25 597-573
8. SMS Gliwice 14:30 549-575
9. Gościbia 15:29 494-587
10. AZS W-wa 15:29 603-687
11. Otmęt 12:32 517-634
12. Victoria 0:44 447-761
(m)

Autor artykułu: (m)

Piłka ręczna. Nata AZS AWF – Zagłębie 20:22

Monday, May 15th, 2000

Sędziowie do poprawki
Była szansa na zwycięstwo, ale szczypiornistki Naty AZS AWF Gdańsk jej nie wykorzystały. Mimo prowadzenia różnicą czterech bramek, ostatecznie przegrały we własnej hali z Zagłębiem Lubin 20:22 (11:9). Najlepszą zawodniczką spotkania była Natalia Wojtala, która zdobyła 11 bramek.
NATA: Chatkowa, Majewska – Saczuk 1 bramka, Kapelusiak 2, Puczek 11, Piątkowska 4, Madler, Zimna 1, Pawłowska, Biekłowa 1. Kary – 10 min.
ZAGŁĘBIE: Główczak, Bogucka – Pociecha 3, Sztefan 1, Pobiedzińska 2, Siekaniec, Stańczak 2, Kot 3, Wojtala 11. Kary – 10 min
Sędziowali: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock). Widzów 100.
To było ważne spotkanie dla lubinianek, które dzięki wygranej znacznie przybliżyły się do drugiego miejsca w serii A. Osłabione gdańszczanki walczące o piątą lokatę, mimo przetrzebionego kontuzjami składu, praktycznie od pierwszych minut dominowały.
Wprawdzie pierwszą bramkę zdobyła dla Zagłębia Agnieszka Pobiedzińska, ale kolejne cztery trafienia były już autorstwa akademiczek. Spora w tym zasługa dobrze spisującej się między słupkami Mariny Chatkowej, która wyszła obronną ręką z kilku trudnych sytuacji.
Kiedy na tablicy pojawił się wynik 7:2 dla Naty, wydawało się, że nieznane są tylko rozmiary wygranej AZS. Tymczasem gdańska młodzież straciła impet. Kilka minut chaosu wystarczyło, aby lubinianki zbliżyły się na jedno trafienie (9:8).
Na dobre spotkanie wyrównało się po przerwie. Gdańszczanki wprawdzie utrzymywały prowadzenie, ale wyraźnie traciły siły. Tymczasem w Zagłębiu szalała Natalia Wojtala, która w drugiej połowie trafiła aż dziewięciokrotnie.
Zdobyła ostatnie pięć bramek od stanu 20:16 dla Naty. Inna sprawa, że w końcówce kilka błędów popełnili sędziowie, którzy mylili się w obie strony. W najważniejszym momencie skrzywdzili jednak gospodynie.
Przy stanie 20:19 dwie gdańszczanki powędrowały na ławkę kar i to był ważny moment. Nieudany atak i w odpowiedzi trafienie Wojtali. Po chwili kolejny rzut akademiczek z nieprzygotowanej pozycji i w następstwie rzut karny dla Zagłębia.
W tym momencie nie wytrzymał trener Naty, Leszek Biernacki. Jego zdaniem faul był, ale w ataku. I rzeczywiście Wojtala brutalnie uderzała ręką broniące gdańszczanki. Sędziowie decyzji nie zmienili. Nie pomógł także czas, o który poprosił na minutę przed końcem szkoleniowiec Naty.
Monika Puczek, najlepsza w szeregach gospodyń, popełniła faul w ataku i przyjezdne zdobyły jeszcze jedną bramkę. A po gwizdku wykonały taniec radości. Z kolei po twarzach gdańszczanek ciekły łzy…

Autor artykułu: Maciej Polny