Młody duński listonosz Michael Hegner Jensen zatrzymał się wczoraj w Gdańsku podczas swojego rajdu rowerowego wokół Bałtyku.
- Wyruszyłem w czerwcu br., podczas otwarcia wielkiego mostu łączącego Danię ze Szwecją – opowiada Michael. – Od kilku lat jeżdżę na wyprawy rowerowe w różne rejony świata. Byłem m.in. w Nepalu i w kilku krajach Ameryki Południowej. Otwarcie mostu, który umożliwia okrążenie Bałtyku suchą stopą, poddał mi pomysł wyprawy wiodącej przez kraje skandynawskie, bałtyckie, Rosję, Polskę i Niemcy.
Dwudziestotrzyletni Michael Jensen jest z zawodu pedagogiem specjalnym, ale w soboty pracuje jako listonosz. Zainteresował swoim pomysłem dyrekcję generalną duńskiej poczty, która zasponsorowała wyprawę.
- W zamian za nowy typ pocztowego roweru i kieszonkowe, zobowiązałem się do dokumentowania rajdu i wysyłania korespondencji do firmowej gazety poczty – dodaje podróżnik.
Całość trasy wynosi blisko 5500 km, z czego Jensen przebył już 4245 km.
Rowerzysta z dumą prezentował polską czapkę pocztową, którą dostał w siedzibie dyrekcji Poczty Polskiej w Gdańsku.
Pod wieczór trzeba zatroszczyć się o nocleg i wtedy oprócz przygodnych znajomych pomocni są pracownicy poczty.
- Listonosze na całym świecie wspierają się wzajemnie, chociaż nie ma mowy o spisku pocztowym – śmieje się Michael. – Jeżdżąc w pocztowym mundurze na rowerze z firmowymi emblematami, wszędzie spotykam się z sympatią.
Autor artykułu: Tomasz Rozwadowski