Archive for September, 2000

Starogard Gd. Kolejne grupowe zwolnienia

Wednesday, September 27th, 2000

Niemal 300 osób straci pracę w najbliższym czasie w wyniku zwolnień grupowych w dwóch starogardzkich firmach.

W ciągu kilku ostatnich miesięcy liczba bezrobotnych wzrosła w związku z trudną sytuacją wielu firm powiatu starogardzkiego. Wkrótce kolejne 300 osób straci pracę. Pracowników zwalniają Fabryka Obuwia Neptun i zakład młynarsko-zbożowy Stamo – Agros.

Przed trzema miesiącami straciło zatrudnienie 160 osób w Neptunie i wydawało się, że udało się uratować miejsca pracy dla pozostałych 130 zatrudnionych. Jednak tak się nie stało i w połowie października z pracy odejdzie kolejne 108 osób. Pozostałe 22 osoby znalazły pracę w nowo powstałej firmie Starogardzkich Zakładach Obuwniczych Neptun.

- Niestety, nie udało nam się przy pomocy Urzędu Pracy znaleźć zatrudnienia dla naszych ludzi w ramach prac interwencyjnych – mówi Józef Dębiński, syndyk z Neptuna.
W wyniku upadłości Stamo-Agros, z firmy tej będzie musiało odejść na początku grudnia 188 osób.

Autor artykułu: (rako)

Sukcesy karateków

Tuesday, September 26th, 2000

We Wrocławiu rozegrano międzynarodowe mistrzostwa kraju w karate federacji WKF. Po raz kolejny w tym roku udanie zaprezentowali się przedstawiciele Gdańskiego Klubu Karate Do.
Gdańszczanie zdominowali kategorię open w kumite indywidualnym seniorów, zajmując trzy czołowe miejsca. Stanisław Kałużny wyprzedził Arkadiusza Stubbę i Sylwestra Mikułana.
W tej samej rywalizacji, tyle że seniorek, trzecia była Durga Szymańska.

Autor artykułu: (m)

Gdańsk. Lechia bez Nogi

Tuesday, September 26th, 2000

Henryk Noga przestał być prezesem Klubu Sportowego Lechia Gdańsk. Pełnił tę funkcję krótko. Został wybrany tuż po rezygnacji poprzedniego szefa klubu, Henryka Woźniaka
.
Noga stał w opozycji wobec działaczy SSA Lechia/Polonia, pod której egidą funkcjonuje drugoligowa drużyna piłkarska. Jego wybór na prezesa klubu spotkał się z protestem ze strony kibiców.

Współpracy z Nogą nie wyobrażali sobie również Michał Wojewski i Jerzy Borowczak – czyli najważniejsi ludzie w piłkarskiej spółce. Ten pierwszy, co podkreślał w wywiadzie udzielonym wczoraj ,Dziennikowi”, chciałby mieć wpływ nie tylko na działalność spółki, ale także całego klubu. Teraz powinien mieć taką możliwość.

Autor artykułu: (kast)

Gdańsk. Koniec sezonu

Sunday, September 24th, 2000

Aura sprzyjała wczoraj widzom uczestniczącym w imprezach w Teatrze Leśnym przy Jaśkowej Dolinie.

Klowni z zespołu Tricomico zabawiali publiczność żartami i sztuczkami w przedstawieniu ,Clownada… Clownada”. Bracia Piotr i Paweł Nowiccy dali koncert muzyki współczesnej, wykorzystując grę na instrumentach perkusyjnych, fortepianie, wibrafonie i marimbie. Wystąpił chór teatru Stajnia Pegaza i zespoły dziecięce. Dzień zakończył koncert gwiazdy wieczoru – Grażyny Łobaszewskiej.

Autor artykułu: (MJ)

Gdańsk. Rzut butem komendanta

Sunday, September 24th, 2000

Festynem ,Bezpiecznie z Policją” zorganizowanym przez Komendę Policji Gdańsk Wrzeszcz rozpoczęła się sobotnia impreza w parku przy ul. Uphagena we Wrzeszczu.

Na uczestników czekało mnóstwo atrakcji. Dla młodszych przygotowano konkurencje sportowe, starsi mogli znakować rowery lub zapoznać się z możliwościami zabezpieczenia i ubezpieczenia mienia. Wszyscy przyglądali się pokazom policji i straży pożarnej.

Najwięcej emocji przysporzył konkurs rzutu butem komendanta. Wygrał Władysław Cieślak, który w nagrodę otrzymał pamiątkowy puchar.

Fot. Robert Kwiatek

Autor artykułu: (DaGa)

Gdynia. Oblężenie na ,Darach Ziemi”

Sunday, September 24th, 2000

Impreza ,Dary Ziemi i Filmu Polskiego” przeżywała prawdziwe oblężenie. Pogoda dopisała, a atrakcji nie brakowało.

Największy ścisk panował przy różowym namiocie Władysława Jagiełły, gdzie odbywał się casting do drugoplanowych ról nowej wersji ,Krzyżaków” w reżyserii Bogusława Lindy. (Sam mistrz nie pokazał się na miejscu).

- Nie liczę specjalnie na rolę – śmiała się jedna z uczestniczek, pretendująca do roli Danusi. – Lata nie te, piersi nie te.

Damom dzielnie sekundowali rycerze nie szczędząc sobie razów. Ciała pokonanych znoszono z pola walki, a publiczność głośno wiwatowała na cześć zwycięzców. Były nawet ofiary. Jeden z wojaków paradował z opatrunkiem na nosie, po odniesionej dzień wcześniej ranie.

Na imprezie nie zabrakło zwierząt. Zagroda z kozami była oblegana przez dzieci. Wielu było chętnych do zrobienia sobie zdjęcia z drapieżnymi ptakami, tresowanymi przez uczniów Zespołu Szkół Leśnych w Tucholi.

- Układanie ptaka trwa około miesiąca, trzeba się jednak tego nauczyć – mówi Nina Szulik. – W Polsce zaczyna to być coraz bardziej popularne, na przykład do odstraszania gołębi. U nas przez długi czas w sokolnictwie jedynym używanym ptakiem był jastrząb, teraz coraz częściej pojawiają się też inne gatunki. Są ptaki, które potrafią zachować się złośliwie i trzeba zwracać uwagę na każdy ruch.

Na głodnych czekały suto zastawione stoły. Przy jednym z nich były nawet blaszane miski ze sztućcami przymocowanymi łańcuchem. Okazało się jednak, że od dzika lepszy jestÉ kangur.

- Bardzo mi się to podoba. Niestety, nie korzystaliśmy z misek, bo grochówka była za mało zagęszczona – mówi Krzysztof Kuitkowski, który na Polankę przyjechał aż z Sydney. – Może spróbujemy dzika, brakuje jednak szaszłyków z kangura.

– Kangur jest lepszy od dzika – dodaje Wojciech Goliński z Gdyni. – Moja siostra nie chciała jednak spróbować, bo stwierdziła, że kangur to takie miłe stworzenie…

Fot. Elżbieta Chylińska

Autor artykułu: Tomasz Nalikowski

Wejherowo. Rodzina zostanie bezdomna

Wednesday, September 13th, 2000

Od kilku dni pod Urzędem Miasta protestuje Zenon Szmilewski. Mieszkaniec Wejherowa jest przeciwny eksmisji na bruk, która ma być przeprowadzona pod koniec września.

Zenon Szmilewski z rodziną mieszka w 36-metrowym mieszkaniu przy ul. św. Jacka w Wejherowie. Dom ten jest prywatną własnością i teraz właścicielka wymówiła rodzinie zajmowane lokum. W lutym br. pan Zenon otrzymał wyrok eksmisyjny.

Zawiadomienie o nim przekazała właścicielka domu, ale w momencie, gdy minął już termin wniesienia odwołania.
- Mam się wynieść, tylko proszę powiedzieć, gdzie – mówi Zenon Szmilewski. – Mieszkam tu od urodzenia. Chyba przed urzędem rozstawię wojskowy namiot i zamieszkam w nim z rodziną.

Zenon Szmilewski otrzymał 2 września br. od słupskiego komornika pismo o konieczności dobrowolnego opuszczenia mieszkania. Jeżeli tego nie zrobi, za przeprowadzenie eksmisji będzie musiał zapłacić jeszcze ponad 2 tys. zł. Termin mija 25 września.

Problemem pana Zenona zajęła się Komisja Mieszkaniowa Rady Miasta w Wejherowie, ale nie rozwiązała go ostatecznie.
- Zaproponowaliśmy, aby budynek po byłej Izbie Wytrzeźwień zamienić na mieszkania typowo socjalne – wyjaśnia Edmund Pionk, przewodniczący komisji. – Teraz Zarząd Miasta musi podjąć decyzję.

Zenona Szmilewskiego (z lewej) w pikiecie wspiera kolega, Łukasz Hofke
Fot. Iwona Rogacka

Autor artykułu: (IwR)

Pomorskie. Grupowo na bruk

Wednesday, September 13th, 2000

W Chojnickiej Fabryce Mebli pracę może stracić 850 osób. Sytuacja na lokalnym rynku pracy staje się dramatyczna.

Zwolnienia obejmą też pracowników browarów w Gdańsku, Braniewie i Elblągu. Niepewny jest losy kilkuset osób zatrudnionych w słupskiej ,Pomorzance”.

Sytuacja na pomorskim rynku pracy pogarsza się. Lista firm, które zmuszone są do redukcji zatrudnienia nie maleje. Coraz więcej zakładów ogłasza swoją upadłość.

Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie w Chojnicach. Fabryka mebli – największe przedsiębiorstwo na tym rynku (zatrudnia 850 osób) – jest zagrożona upadłością. Część pracowników już wysłano na urlopy.

Podobne problemy przeżywają także mieszkańcy powiatu słupskiego. Zarząd Fabryki Przemysłu Cukierniczego ,Pomorzanka” skierował do Sądu Gospodarczego wniosek o upadłość firmy. W praktyce może to oznaczać, że w najbliższym czasie pracę w Słupsku straci blisko 300 osób.

Masowe zwolnienia czekają także pracowników PKP.
Powody do zmartwień mają również pracownicy pomorskich browarów należących do Grupy Żywiec. Do końca roku spółka zamierza zwolnić 95 osób.

- Zwalnianym pracownikom chcemy zaproponować szkolenia w zawodach najbardziej poszukiwanych przez pracodawców – mówi Iwona Malmur, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku

Autor artykułu: Roman Nowak

Powiat pucki. Awarie domowych sprzętów

Wednesday, September 13th, 2000

Częste przerwy w dostawie energii elektrycznej trapiły część mieszkańców powiatu. Psuły się telewizory i lodówki. – To wina energetyków – twierdzili mieszkańcy po konsultacjach w zakładach naprawczych.

Kilkunastosekundowe przerwy w dostawie prądu dały się we znaki m.in. mieszkańcom puckiej gminy.
- U nas wysiadło kilka telewizorów – mówi Wojciech Poppel, mieszkaniec Swarzewa. – Pamiętam, że wówczas burz nie było.
To wynik przerw w dostawie prądu przez energetyków – orzekli specjaliści z gdyńskiego radiowo-telewizyjnego serwisu.

- W karcie gwarancyjnej napisali, że zawiniło tzw. przepięcie – mówi swarzewianin.
Energetycy niechętnie zgadzają się ze zdaniem serwisantów z zakładów naprawczych.
- Nie chcę się chwalić, ale w tej dziedzinie nie ma lepszych fachowców od nas – mówi Ryszard Gordziej z wejherowskiej Energi.
Jak wyjaśnia, na miejsce zgłoszonej reklamacji jadą specjaliści z Energi.
- Oglądamy i badamy, jaka mogła być przyczyna zdarzenia – opisuje Ryszard Gordziej. – Jeżeli faktycznie wynikła z naszej winy oczywiście uznajemy reklamację. I płacimy.

Nie wszyscy zgłaszają awarie swoich sprzętów zakładom energetycznym. Te, jak mówią mieszkańcy powiatu, nie zawsze chcą płacić za rachunki wystawione przez punkty naprawcze.

Energetycy płacą, ale najpierw trzeba udowodnić swoją rację.
- Płacimy w myśl starego prawa, że rację ma poszkodowany – wyjaśnia Ryszard Gordziej. – Zdarza się, że musi być to poprzedzone sprawdzeniem dokumentów źródłowych. Pamiętam, że uznawaliśmy reklamacje zgłoszone nawet po upływie trzech tygodni, ale wtedy klient bezspornie miał rację.

Procedura ubiegania się o zwrot pieniędzy za naprawę jest zbyt skomplikowana – mówią mieszkańcy. Nie jest trudna – ripostują energetycy.
- Wystarczy zgłosić najbliższemu posterunkowi energetycznemu awarię – tłumaczy przedstawiciel Energi. – Można to zrobić w formie pisemnego wniosku lub po prostu zadzwonić.

Zgłoszenia muszą być natychmiastowe. Trzeba to zrobić najpoźniej w ciągu kilku dni – przestrzegają w Enerdze.
Każdy zanik napięcia jest odnotowywany w dokumentach energetyków. Podobnie jak zgłoszenie reklamacji.

- Zgłaszającego awarię lub zanik prądu, zawsze przepytujemy czy sąsiedzi mają prąd, gdzie mieszka itp. – tłumaczą energetycy. – Nasze wyjazdy też kosztują. W tym wypadku między nami a pogotowiem czy strażą pożarną nie ma różnicy.
Sporo podobnych wypadków spowodowanych jest np. przez źle wykonaną instalację.

- W większości budynków brak ograniczników napięcia, które np. w czasie burzy nie wpuszczają do domowej instalacji zbyt dużego napięcia – wyjaśniają energetycy. – Lepiej gdy są, nie będzie później tylu kłopotów.

Rys. Marek Wdziękoński

Autor artykułu: (pen)

POMORZE. Pracowita sobota policji

Sunday, September 10th, 2000

Funkcjonariusze policji ze wszystkich komend województwa pomorskiego przeprowadzili w sobotę, kolejną już w tym roku, akcję prewencyjną.

- Policjanci organizowali blokady drogowe, zatrzymywali nietrzeźwych kierowców, szukali osób ściganych listami gończymi, przeprowadzili kontrole agencji towarzyskich, hoteli, melin, dyskotek, a także lokali gastronomicznych i rozrywkowych – relacjonuje policyjną akcję kom. Gabriela Sikora, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku.

Policyjna akcja przyniosła wymierne efekty. Zatrzymano 15 osób poszukiwanych listami gończymi, w tym 18-letniego Marka J., który był poszukiwany przez gdyńską policją jako podejrzewany o zabójstwo.

W ubiegłym tygodniu Marek J. został warunkowo zwolniony z zakładu karnego. Funkcjonariusze odzyskali także cztery kradzione auta: Toyotę Corollę, dwa Volkswageny Golfy i Opla.

Zatrzymano 56 nietrzeźwych kierowców, 102 osoby poszukiwane przez policję, a zgłoszone jako zaginione, 54 sprawców przestępstw i pięciu nielegalnie przebywających w naszym kraju obcokrajowców.

Autor artykułu: (rye)