Archive for September, 2000

DANIA. TRAGICZNY REJS

Sunday, September 10th, 2000

Jacht ,Bieszczady” należący do Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni zatonął wczoraj rano u wybrzeży Danii. Z ośmioosobowej załogi jednostki uratowano dotąd tylko 19-letnią Małgorzatę Kądzielewską z Łodzi.

- Jestem szczęśliwa, że moja córka przeżyła, ale to radość przez łzy. Siedem innych rodzin przeżywa teraz tragedię – powiedziała Krystyna Kądzielewska, matka uratowanej łodzianki.

Dotychczas znaleziono dwa ciała innych członów załogi, których jeszcze nie zidentyfikowano. Jachtem dowodził kpt. Leszek Łuczak, gdynianin. Jednostka płynęła z niemieckiego portu Cuxhaven do Polski.

Około 20 mil morskich od duńskiego portu Thyboroen doszło do kolizji prawdopodobnie z tankowcem.
- Za wcześnie aby mówić o okolicznościach wypadku – powiedziała ,Dziennikowi” Monika Truszkowska, polski konsul w Kopenhadze. – Wczoraj do zapadnięcia zmroku trwały poszukiwania zaginionych pięciu członków załogi.

Zdaniem duńskich służb ratunkowych, do zderzenia obu jednostek mogło dojść na skutek błędu sternika jachtu, który mógł źle odczytać sygnały świetlne wysyłane z większej jednostki.

Autor artykułu: (AT)

GARCZYN. Garczyniacy znowu razem

Sunday, September 10th, 2000

Ponad 250 osób uczestniczyło w II Ogólnopolskim Zjeździe Garczyniaków. Spotkali się oni w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym im. Józefa Piłsudskiego w Garczynie.

W pierwszym dniu goście spotkali się na Balu Pokoleń. Bawili się przy muzyce góralskiej i kaszubskiej. To ostatnią wykonywała kapela z Nowego Klincza Kaszubskie Nuty. Zjazd był przede wszystkim okazją do spotkania z dawnymi znajomymi oraz wspólnego powspominania odległych czasów. Najstarszą uczestniczką, a zarazem gościem honorowym imprezy była płk. prof. Elżbieta Zawacka.

- Kiedy przyjechała tutaj Maria Wittek, nie było w tym miejscu nic prócz pola i drzew – wspominała 91-letnia pani pułkownik. – Wspólnie z innymi pewiaczkami karczowałyśmy te tereny, wydzierżawione od Lasów Państwowych. Razem budowałyśmy baraki przeznaczone na kwatery, izbę chorych i magazyny. To nie były wczasy, to była wytężona praca i wielki trud. Ale to wszystko czyniłyśmy z wielką radością.

- Kiedy chodziłam do szkoły średniej wraz z całą klasą przebywałam w tym miejscu – opowiada Beata Pecyńska z Gdańska, reprezentantka młodszego pokolenia Garczyniaków. – Od czterech lat jestem pielęgniarką obozową.

Podczas trzydniowego zjazdu odsłonięto obelisk z pamiątkową tablicą ku czci założycielki i pierwszej komendantki obozu w Garczynie gen. Marii Wittek. Dokonali tego prof. Elżbieta Zawacka i Jacek Taylor z urzędu ds. osób represjonowanych.

Jednocześnie chwilą ciszy uczczono pamięć tych wszystkich, którzy już odeszli ze świata żywych.
Przy obelisku posadzono również cztery dęby. Każdego z osobna zasadzili Elżbieta Zawacka, przedstawiciele władz powiatu kościerskiego, pracownicy ośrodka oraz pozostali Garczyniacy.

Patronat prasowy na zjazdem objął ,Dziennik Bałtycki”.

Autor artykułu: (wm, mar)

Koszykówka. Prokom Trefl – nowy sezon nowe nadzieje

Tuesday, September 5th, 2000

Czwarty sezon w gronie najlepszych zespołów w kraju spędzą koszykarze sopockiego Prokomu Trefl. Według zapowiedzi działaczy ma być on przełomowy.

Cel został jasno sprecyzowany. Drużyna ma awansować do czołowej czwórki.
W sezonie 1997/98 sopocianie zajęli dziewiąte miejsce, w kolejnym uplasowali dwa ,oczka” niżej, wreszcie w ostatnim znów sklasyfikowani zostali na dziewiątej lokacie. Słabe wyniki w ekstraklasie sprawiły, że palcem pogrozili włodarzom Sopotu przedstawiciele głównego sponsora, firmy Prokom.
Groźba wycofania się podziałała jak płachta na byka.

Po raz kolejny w Prokomie doszło do zmian kadrowych. Taka sytuacja raczej nie sprzyja konsolidacji zespołu.
Trudno w tej chwili ocenić czy pozyskanie trójki zawodników z Wrocławia, wreszcie zatrudnienie dwóch nowych obcokrajowców, wyjdzie drużynie na dobre.

Przedsezonowe sparingi nie wypadły dla Prokomu okazale.
Według trenera Eugeniusza Kijewskiego powodem było to, że drużyna nie występowała w optymalnym składzie.
Chory był David Hinton, z USA zbyt późno doleciał Jerrod Mustaf, wreszcie przygotowania do igrzysk olimpijskich to powód absencji Dariusa Maskoliuunasa.

Pierwszy mecz już w najbliższy czwartek o godz. 18. W oliwskiej AWF rywalem będzie PKK Szczecin. Prawdziwy sprawdzian nastąpi w trzeciej kolejce, gdzie przeciwnikiem będzie Zepter Śląsk. Dojdzie więc do rewanżu za niedawny Superpuchar Polski.

W Pucharze Koracza ujrzymy sopocian 27.09., podejmować będą niemiecki Giessen.

Autor artykułu: Maciej Polny

Chojnice.Szpital w bezładzie

Tuesday, September 5th, 2000

Pikieta pracowników chojnickiego ZOZ przerodziła się w okupację jednego z pomieszczeń starostwa. Wczoraj rozpoczęły się negocjacje w sprawie realizacji przedstawionych wczeŚniej postulatów.

W poniedziałkowej sesji Rady Powiatu uczestniczyli protestujIcy pracownicy szpitala, którzy przedtem zorganizowali pikietę przed budynkiem starostwa. Pielęgniarki sprzeciwiajI się bezprawnemu odebraniu częŚci trzynastki, nie godzI się także na zawieranie kontraktów.

W przypadku pielęgniarek i położnych, według opinii inspekcji pracy, takie formy umów sI próbI ominięcia prawa.
Trzeci postulat to przywrócenie dodatków dla salowych za pracę w niedzielę, Święta i w nocy.

Zanim doszło do negocjacji starosta chojnicki, Janusz Palmowski, spotkał się w nocy z protestujIcymi pracownikami i zapoznał się z sytuacjI wewnItrz szpitala.
- Ta noc minęła wyjItkowo spokojnie – powiedziała Edyta Rekowska, jedna z pielęgniarek. – Starosta po obradach sesji rzeczowo rozmawiał z nami, razem zapoznawaliŚmy się i analizowaliŚmy analizę finansowI szpitala.

Rano sytuacja zmieniała się. Starosta przyjIł rezygnację Jadwigi Pestki z funkcji dyrektora ZOZ. Ze swej funkcji zrezygnowała też zastępca dyrektora ZOZ, Anna StruŚ.

Dyrekcję ZOZ w negocjacjach zastIpił wicestarosta, Marek Buza i główna księgowa ZOZ, Krystyna Gibas. Na negocjacje zaproszono także w charakterze mediatora Jerzego Karpińskiego, dyrektora Departamentu Zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku. Z drugiej strony stołu zasiedli przedstawiciele dwóch organizacji zwiIzkowych działajIcych w szpitalu.

Pomimo obecnoŚci na sali negocjacyjnej radnych powiatu z klubu SLD, przedstawiciele Ogólnopolskiego ZwiIzku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy chojnickim szpitalu stanowczo zaprzeczajI, jakoby byli sterowani przez ludzi z tego ugrupowania. Sugerowali to na poniedziałkowej sesji radni AWS.

ProtestujIcym w mediacjach pomógł burmistrz Arseniusz Finster, który twierdzi, że w tragicznej sytuacji jest to jego obowiIzek.

Autor artykułu: (ros)

BRUSY. Wizyta Marszałka Płażyńskiego

Tuesday, September 5th, 2000

Marszałek sejmu Maciej Płażyński oraz prezes Krajowego Urzędu Pracy Grażyna Zielińska spotkali się w Brusach z pracownikami urzędu gminy, radnymi oraz mieszkańcami.
Odwiedzili też borykajIce się z kłopotami finansowymi przedsiębiorstwo Las Brusy.

- Nie przywiozłem dla was żadnych zamówień, ale nie taka jest moja rola – mówił Płażyński podczas spotkania z pracownikami Lasu. – Chcemy zapoznać się z sytuacjI firmy tu na miejscu i zastanowić się, jak wam pomóc.

Las Brusy zajmuje się produkcję przetworów na rynek krajowy i do Niemiec. Produkuje sałatki warzywne, szproty w oleju, grzyby, ogórki i buraki w zalewie. Zdaniem zarzIdcy komisarycznego, Bogusława Wasilewko jedyna szansa dla zakładu to sprzedanie go inwestorowi.

GorIca atmosfera panowała podczas spotkania w Urzędzie Gminy. Przybyło na nie kilkadziesiIt osób. Mówiono przede wszystkim o ciężkiej sytuacji polskiego rolnictwa.

- Dlaczego nikt nie pytał rolników, czy chcemy wejŚcia do Unii? – pytał Andrzej Jażdżewski.
Według marszałka sejmu dla Polski nie ma innej drogi jak wejŚcie do Unii, gdyż lepiej iŚć razem z silnym niż o własnych siłach.
- JeŚli zostaniemy sami, dystans między nami a Zachodem będzie się powiększał – mówił Płażyński.

Zaznaczył przy tym, że wejŚcie do Unii nie będzie automatycznie oznaczać wzrostu dochodów dla wszystkich.
- Tu decydujI mechanizmy ekonomii. Jeden da sobie radę, a inny nie – tłumaczył.

Według niego szansI na poprawę sytuacji na wsi jest łIczenie dochodów z gospodarstwa i np. turystyki czy drobnego rzemiosła.
Marszałek opuszczał Brusy z koszem borowików i kurek oraz koszem wyrobów firmy Las.

Autor artykułu: (rob)

Margaret Thatcher w Gdańsku

Friday, September 1st, 2000

Gorąco dziękuję za wspaniałe przyjęcie w tej zabytkowej sali. Nigdy tego nie zapomnę – powiedziała Margaret Thatcher, była premier Wielkiej Brytanii w Dworze Artusa, gdzie odebrała wczoraj prestiżowy tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska.
Żelazna Dama otrzymała stylizowane, drewniane krzesło gdańskie, warte 2,5 tysiąca złotych, a od prałata Henryka Jankowskiego srebrną szkatułkę.

Margaret Thatcher uświetniła swoją osobą obchody 20 rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. O przyznaniu jej honorowego obywatelstwa ,za historyczną rolę w demontażu żelaznej kurtyny” zadecydowali tydzień temu gdańscy rajcy. Uhoronowano wówczas również Ronalda Reagana, byłego prezydenta USA oraz 23 organizatorów strajku i sygnatariuszy porozumień sierpniowych oraz prałata Henryka Jankowskiego.
Kiedy Margaret Thatcher zmierzała do Dworu Artusa, wzdłuż ulicy Długiej ustawił się tłumek mieszkańców. Ubrana w skromną jasnozieloną garsonkę witała zebranych uśmiechem. W sali licznie zebrani goście, w tym przedstawiciele rządu i parlamentu witali ją na stojąco.
– Pani premier należy do rzadkiego gatunku polityków, którzy nie kierują się wąskim pragmatyzmem – mówił Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. – Jesteśmy dumni, że do pocztu honorowych obywateli miasta, wstępuje ktoś, kto odcisnął indywidualny ślad w historii końca XX wieku.

Laudację na cześć Żelaznej Damy wygłosił Jan Krzysztof Bielecki, były premier RP.
- Była pani pierwszą damą antysocjalizmu i antykomunizmu w Europie. Pani słowa niosły nam nadzieję wolności – mówił Bielecki.
Przed południem Margaret Thatcher spotkała się z Marianem Krzaklewskim.
Dzisiaj była premier planuje o godz. 10 spacer po Starym Mieście, a o godz. 11 złoży kwiaty pod pomnikiem na Westerplatte. Niewykluczone, że spotka się również z Lechem Wałęsą.

Autor artykułu: (iwo)

GDAŃSK. Rocznicowy koncert

Friday, September 1st, 2000

Wielki jubileuszowy koncert ,Solidarności” odbył się wczoraj na terenie Stoczni Gdańskiej S.A. Wśród wykonawców znalazły się takie gwiazdy jak: Czesław Niemen, Ryszard Rynkowski i grupa Arka Noego.
Licznie przybyli starsi działacze ,Solidarności”. Dorównywali tempem zabawy młodzieży.

- Niestety, ,Solidarność” znam tylko z opowiadań rodziców – mówiła Marta Arkuszewska, która przybyła na koncert aż z Bydgoszczy. – Wiem, że walczono w imię wielkiej idei wolności, za którą możemy im teraz podziękować.
Na imprezie zagrała również słynna grupa Perfect, której przebój ,Chcemy być sobą” po raz kolejny poruszył całą rzeszę tłumów.

Autor artykułu: (wit)

Rocznica powstania ,Solidarności”

Friday, September 1st, 2000

Kulminacyjnym momentem obchodów 20-lecia podpisania porozumień sierpniowych była uroczysta msza św. na placu przy pomniku Poległych Stoczniowców. Mszy św. przewodniczył prymas Polski, kardynał Józef Glemp.

We mszy uczestniczyli m.in. Lech Wałęsa, Marian Krzaklewski, Tadeusz Mazowiecki, Maciej Płażyński, Alicja Grześkowiak, Bogdan Borusewicz.
Przed rozpoczęciem nabożeństwa złożyli oni wieńce pod pomnikiem.

- Mam poczucie głębokiej niesprawiedliwości losu – powiedział Lech Wałęsa. – Ja za naszą wspólną walkę dostałem Nagrodę Nobla, ponad 100 doktoratów honorowych, byłem prezydentem RP. Mam trwałe miejsce w historii. A o działalności wielu z was może nawet nikt dziś nie pamięta. Dlatego czuję się jedynie depozytariuszem tych wszystkich honorów.
W wygłoszonej homilii prymas Glemp zaapelował o kontynuację przemian, zapoczątkowanych w sierpniu 1980 r. Prymas Glemp nazwał Sierpień ,cudem nad Bałtykiem”.

- Trzeba nam dzisiaj Solidarności odczytywanej jako cnotę i siłę, którą daje człowiekowi Bóg. Potrzeba nam także jedności między warstwami społecznymi – powiedział.
Podczas mszy św. członkowie NSZZ ,S” złożyli dary ofiarne – była nim monstrancja, symbolizująca jedność.

Autor artykułu: Jacek Pauli