Archive for October, 2000

Wigilia Wszystkich Świętych inaczej, czyli… Święto Dyni

Monday, October 30th, 2000

Podczas gdy część osób w zadumie wspomina tych, którzy odeszli, młodzież coraz chętniej obchodzi w tym czasie Halloween bawiąc się na imprezach.

Zaduszki są świętem ustanowionym przez Kościół w X w. Modlitwy odmawiane tego dnia miały pomóc duszom osób, które nie dostały się do nieba. Słowianie obchodzili święto dwa razy do roku, wiosną i jesienią.
Halloween nie jest to święto, które wymyślili Amerykanie. Do Stanów ,"przypłynęło" wraz z Irlandzkimi imigrantami. Celtowie zamiast używanej obecnie dyni używali rzepę.

Legenda mówi, że rzepy nosił ze sobą skąpy Jack, który nie zasłużył na pójście do nieba. Nie chciało go również piekło, bo swoim postępowaniem przysporzył diabłu kłopotów. Po śmierci musiał wędrować po ziemi niosąc ze sobą służącą mu za latarnię wydrążoną rzepę. Światło miało odstraszać siły nieczyste.

W USA w Halloween dzieci chodzą od drzwi do drzwi i zbierają słodycze. Młodzież urządza ,,upiorne" imprezy. W Polsce nie praktykuje się jeszcze zbierania słodyczy. Za to bardzo chętnie urządza się prywatki, na które nie wypada przyjść bez odpowiedniego stroju.

Autor artykułu: (mol)

Słupski komornik w akcji

Monday, October 30th, 2000

Kolejnej eksmisji w Gdyni dokonał słynny słupski komornik, Edward O., nazywany też “słupskim katem”.

Tym razem eksmitował na bruk Urszulę Michalewicz z dwójką dzieci, która mieszkała w wieżowcu przy ul. Południowej. Już w najbliższą środę, 1 listopada, rozpoczyna się okres ochronny, podczas którego zabrania się wykonywania eksmisji.

Wyrok eksmisji Urszuli Michalewicz wydał gdyński sąd ponad rok temu. Jednakże żaden z gdyńskich komorników nie chciał dokonać eksmisji, dlatego sprawę oddano do Sądu Rejonowego w Słupsku. Słupska Temida dwa tygodnie temu wezwała do dobrowolnego opuszczenia lokalu. Kobieta odwołała się od wyroku i miała uzupełnić dokumenty dotyczące jej sprawy w słupskim sądzie.

Ani policjanci, pilnujący porządku podczas dokonywania eksmisji w Gdyni, ani słupski komornik, nie chcieli udzielać prasie żadnych informacji i odpowiadać na pytania zadawane przez dziennikarzy. Reporter “Dziennika” zapytał komornika, dlaczego Urszula Michalewicz nie została wcześniej poinformowana o wykonaniu wyroku słupskiego sądu? Przecież powinna otrzymać pisemne zawiadomienie w tej sprawie. Komornik nie odpowiadając na pytanie, wypchnął brutalnie z mieszkania reportera.

Autor artykułu: Bartłomiej Cnota

Oficjalne otwarcie trasy W-Z

Monday, October 30th, 2000

Nowy, blisko dwukilometrowy odcinek trasy W-Z uroczyście otwarto wczoraj. Kosztował 75 mln zł.

Drogę wyświęcił abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański. – Ulice to miejski układ krwionośny – mówił arcybiskup. – Wszyscy mieszkańcy są zainteresowani tym, by dobrze funkcjonował.

Do złączenia całej trasy z obwodnicą pozostał pięciokilometrowy odcinek. Będzie kosztował około 230 mln zł. – Nie możemy liczyć na dotację państwową na następny odcinek – mówi Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. – Będziemy musieli polegać tylko na sobie.

Autor artykułu: (toj)

Po pogrzebie Franciszki Cegielskiej

Sunday, October 29th, 2000

Po piątkowym pogrzebie Franciszki Cegielskiej, minister zdrowia i byłej prezydent Gdyni, przez weekend Jej grób przy Alei Zasłużonych na cmentarzu Witomińskim odwiedzały tłumy gdynian.

Mogiła Zmarłej wygląda imponująco – tonie wręcz w ogromnej ilości wieńców i wiązanek kwiatów. Tysiące kwiatów, które tak bardzo lubiła. Także mnóstwo zniczy. Różnobarwne dowody przywiązania gdynian do swojej ukochanej prezydent. Nie tylko ich – wieńce w dzień pogrzebu składali przecież przyjaciele Franciszki Cegielskiej z całej Polski.

Kwiaty nie mieszczą się na mogile i ciągną się jeszcze kilkadziesiąt metrów wzdłuż Alei Zasłużonych. Przy grobie nieustannie czuwają ludzie – obok kwiatów i modlitw przynoszą także znicze i świece.

Autor artykułu: (szad)

Gedania DGT – Nafta 3:2

Sunday, October 29th, 2000

Kiedy w trzecim secie mistrzynie Polski, siatkarki Nafty Gaz Piła, prowadziły w Gdańsku z Gedanią DGT 24:20, a w całym spotkaniu 2:0, niektórzy kibice opuszczali halę we Wrzeszczu.

Tymczasem stała się rzecz niesłychana. Gospodynie wygrały tę partię, a także dwie następne i cały mecz 3:2 (23:25, 14:25, 27:25, 25:23, 15:10).

Pierwsze dwa sety wygrane przez mistrzynie kraju nie zapowiadały odwrotu wydarzeń, chociaż w inauguracyjnym, mimo prowadzenia 19:15, 21:18 i 22:20, głównie dzięki zbiciom Iriny Beżenar, Gedania była niemal o krok od wygranej. Wprowadzona na parkiet Agnieszka Orłowska podwyższyła pilski blok, co przyniosło efekty.

Trzecia partia miała być formalnością, ale w zespole gdańskim coś drgnęło. Obronione cztery piłki meczowe i niespodziewana szansa na zwycięstwo wykorzystana.
Dalej siatkarki Gedanii praktycznie nie miały chwil zwątpienia. Nawet, jeśli tak się działo, pojawiał się z uśmiechem na twarzy trener Skrobecki. Stan meczu został wyrównany i doszło do tie-breaka.

Ten zaczął się od ,kiwki” Bełcik, która po chwili weszła na zagrywkę i serwowała piłkę do stanu 8:0 dla Gedanii! Rozbite mistrzynie próbowały jeszcze odrobić straty, ale nawet jeśli zbliżały się na cztery trafienia, jak spod ziemi wyrastała doświadczona Mirella Stech. Po jej atakach gdańszczanki ostudzały zapędy pilanek.

Za postawę w sobotniej konfrontacji na pochwały zasłużyły jednak wszystkie gdańszczanki. Grając z takim zaangażowaniem, znacznie dłużej mogą plasować się w ligowej czołówce.

Autor artykułu: Maciej Polny

Lechia Gdańsk – Ryan Odra Opole 0:0

Sunday, October 29th, 2000

Bardzo dobre widowisko stworzyły wczoraj przy Traugutta drugoligowe zespoły Lechii Gdańsk i Odry Opole.

Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Najsłabszym aktorem spotkania był kielecki sędzia Grzegorz Szymański, który opuszczał stadion w policyjnym wozie.

Arbiter z Kielc większość swoich decyzji wydawał z korzyścią dla gości. Gdyby zawsze miał ku temu podstawy, wówczas nikt nie miałby pretensji. A tak, odgwizdując wyimaginowane, w większości przypadków, faule gdańszczan powodował niezadowolenie kibiców, którzy wyraz dali temu po końcowym gwidzku, obrzucając arbitra wyzwiskami. Szymańskiego ochraniać musiała policja i pod jej czułym okiem opuszczał on stadion ze swoimi asystentami. Praca sędziego była w tej sytuacji głównym tematem pomeczowej konferencji prasowej.

Na szczęście, sędzia swoimi decyzjami nie popsuł widowiska na tyle, by nie podobało się ono kibicom. Szybka, zdecydowana gra z obu stron – to sprawiało, że widownia często klaskała.

W 22 min Jacek Cieśla zabrał piłkę Tomaszowi Michalskiemu, ale jego szybki rajd zakończył się niecelnym strzałem. Później szansę miała Lechia, lecz Dariusz Preis źle przyjął piłkę w polu karnym po podaniu Kugiela.

W drugiej połowie mecz był jeszcze ciekawszy. W 51 min po znakomitym podaniu Marcina Kubsika, w idealnej sytuacji znalazł się Mila. Miał przed sobą jedynie Kopanieckiego, ale nie trafił do bramki.

Końcówka gry to już istna wymiana ciosów. W 81 min Kubsik popisał się kapitalnym wolejem z ostrego kąta, lecz trafił w poprzeczkę. Dobitka Preisa okazała się niecelna.

W Lechii nie ma już Andrzeja Zięby. Spółka postanowiła rozwiązać umowę z tym zawodnikiem. Szkoda tylko, że o swoim losie dowiedział się najpierw od kobiety, od której wynajmowane było dla niego mieszkanie. Ta po prostu spytała, kiedy Zięba się wyprowadzi, bo klub rozwiązał z nią umowę najmu…

Autor artykułu: (kast)

Nowy prezydent

Thursday, October 26th, 2000

Nowym wiceprezydentem Gdańska ds. polityki gospodarczej i morskiej zostanie prawdopodobnie Jarosław Gorecki, przewodniczący gdańskiego koła Ruchu Stu, będący dyrektorem gdańskiego oddziału ZUS.

Chociaż nie zapadły jeszcze wiążące decyzje tę kandydaturę wymienia się najczęściej.
- Nie dostałem jeszcze żadnej nominacji, a jeśli nawet dostanę, to nie wiem, czy ją przyjmę – powiedział nam Jarosław Gorecki. – Będę się zastanawiać. Funkcja wiceprezydenta to bardzo odpowiedzialna praca. Poza tym dotychczasowe zajęcie daje mi wiele satysfakcji.

Dotychczasowy wiceprezydent Zbigniew Czepułkowski podał się we wtorek do dymisji. Jego partyjni koledzy zarzucali mu “brak aktywności”. Piastował swą funkcję od października 1998 r. Nie był radnym. Na reprezentacyjne stanowisko mianował go Paweł Adamowicz, wiceprezydent Gdańska.

Autor artykułu: (iwo)

Budowa pierwszego krematorium

Thursday, October 26th, 2000

Na terenie Trójmiasta planuje się utworzenie dwóch krematoriów.

Mają stanąć na cmentarzu Srebrzysko w Gdańsku oraz na gdyńskim Witominie. Jednak do pochówków urnowych będą przygotowane wszystkie trójmiejskie nekropolie.
- Budowę gdańskiej spalarni planujemy rozpocząć jeszcze w tym roku, zaraz po Święcie Zmarłych – poinformował ,Dziennik” Andrzej Kamer, prezes przedsiębiorstwa Zieleń. – Dotychczas wybudowano w Polsce cztery podobne obiekty: w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Rudzie Śląskiej.

Do pochówków urnowych zostaną przygotowane wszystkie okoliczne cmentarze. Na łostowickiej nekropolii powstanie kolumbarium, duży grobowiec, który wstępnie będzie przygotowany na przyjęcie 120 urn.

- Budowę kaplicy, gdzie jest przewidziane stworzenie krematorium, planujemy rozpocząć w 2001 roku – wyjaśnia Stanisław Kamiński, inspektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Gdyni.
Teresa Horiszna, naczelnik Działu Inwestycji UM w Gdyni zaprzecza natomiast jakoby budowa krematorium na gdyńskim Witominie miała ruszyć w przyszłym roku.
- Są przygotowane dokumenty budowy, jednak kiedy ruszy, nie jestem w stanie powiedzieć – wyjaśnia Teresa Horiszna. – Wiadomo jednak, że na gdyńskim Witominie planuje się

- Chciałbym, aby na terenie naszej nekropolii powstało także pole pamięci, gdzie będą wysypywane prochy – wyjaśnił ,Dziennikowi” Jan Kostrzyński, dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Gdyni. – Zwyczaj kremacji zwłok jest jeszcze mało powszechny. Największe zainteresowanie spopielaniem zwłok obserwuje się w Gdyni.

Autor artykułu: Agnieszka Trawczyńska

Grand Hotel na Grand Mercure

Thursday, October 26th, 2000

Wczorajsza informacja o planowanej zmianie nazwy Grand Hotelu wzbudziła negatywne reakcje mieszkańców Sopotu.

Francuska spółka Accor zarządzająca siecią luksusowych hoteli Mercure przewodząca grupie inwestorów, którzy zakupili 35 proc. udziałów Grandu, zamierza zmienić jego nazwę na Grand Mercure.
- Musimy sobie uświadomić, że transakcja ta jest transakcją handlową i podlega prawu handlowemu – informuje rzecznik patentowy Zofia Radoman. – Inwestor nabywając udziały w przedsiębiorstwie, kupuje nie tylko budynek i jego wyposażenie, ale także znak towarowy, w tym przypadku Grand Hotel. Ma więc prawo do jego zmiany.

Znak towarowy to zarejestrowany w Urzędzie Patentowym znak graficzny, na który składa się wyraz, rysunek, kompozycja kolorystyczna i forma plastyczna.

- Ważne jest, aby w nowym znaku znalazło się jak najwięcej elementów kojarzących się z tradycją Grand Hotelu – dodaje Zofia Radoman. – Oprócz nazwy Grand wzbogaconej o nowy człon Mercure w logo powinna się znaleźć powszechnie znana sylwetka hotelu i data jego powstania.

Autor artykułu: Tomasz Rozwadowski

Nadchodzi święto krwiodawców

Wednesday, October 25th, 2000

- Dni Honorowego Krwiodawstwa rozpoczną się u nas 22 listopada i potrwają pięć dni – powiedziała Ewa Mikołajewska, dyrektor biura zarządu okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża w Elblągu.

Krwiodawstwo cieszy się dużym powodzeniem wśród elblążan i, przynajmniej na razie, nie brakuje niezbędnej do ratowania życia krwi.

- Honorowe krwiodawstwo jest coraz bardziej popularne wśród młodzieży – twierdzi E. Mikołajewska. – Z pewnością przyczyniają się do tego pogadanki i konkursy, które organizujemy wśród uczniów szkół średnich. Szczególnie teraz, podczas Dni Honorowego Krwiodawstwa będziemy je jeszcze bardziej nasilać. Obecnie mamy zanotowanych około tysiąca krwiodawców pierwszorazowych, czyli takich, którzy po raz pierwszy oddali krew.

Krwi nie mogą oddawać osoby niepełnoletnie, jednak konkursy i pogadanki organizowane przez PCK są kierowane również do nich.

- Bardzo ważne jest uświadomienie młodzieży, że krwiodawstwo nie wiąże się z żadnymi negatywnymi skutkami ubocznymi – zaznacza E. Mikołajewska.

- Wśród wielu dorosłych istnieje przekonanie, że regularne oddawanie krwi może wiązać się z późniejszą anemią. Są to oczywiście bezpodstawnie powielane opinie.
- Krwiodawstwo jest cały czas honorowe i dlatego jedynym zadośćuczynieniem dla naszych dawców jest wręczenie im kilku czekolad – powiedziała E. Mikołajewska.

Autor artykułu: (ani)