Archive for March, 2001

Odbudowa wieży mariackiej

Thursday, March 29th, 2001

Odbyło się kolejne walne posiedzenie Społecznego Komitetu Odbudowy Wieży Kościoła Mariackiego w Słupsku. Gotowy jest już projekt odbudowy, autorstwa gdańskiego architekta, Krzysztofa Celewicza.

Został on zaakceptowany przez urząd konserwatorski i złożony w Urzędzie Miasta wraz z wnioskiem o wydanie zezwolenia na budowę.
- Wartość inwestycji szacuje się na 900 tys., do tej pory udało się zgromadzić około 185 tys. – informuje Bożena Jakimowicz, sekretarz komitetu. – W celu pozyskania niezbędnych środków uzyskaliśmy zgodę prezydenta miasta Słupska na przeprowadzenie zbiórki publicznej poprzez sprzedaż pamiątkowych cegiełek. Cegiełki można nabywać w biurze parafialnym lub u członków komitetu.

Cegiełki zaprojektowane nieodpłatnie przez panią Joannę Letman-Pogodzińską, mają atrakcyjną szatę graficzną i są wydrukowane na łączną kwotę 50 tys. zł. Ofiarodawcy, którzy wpłacą minimum 1000 zł, zostaną uhonorowani pamiątkowymi tabliczkami.

Autor artykułu: (matys)

Parkowanie za darmo

Thursday, March 29th, 2001

Straż Miejska będzie wydawać bezpłatne abonamenty na wjazd i parkowanie w strefie ograniczonego ruchu w Gdańsku. Odbierać je można w Dworze Artusa w najbliższy weekend w godz. 10-18.

W ciągu tygodnia na ul. Elbląskiej 54/60 w pokoju nr 318 w godz. 7.45-15, a w środy w godz. 10.30-17. Przysługują one osobom zameldowanym na terenie Głównego Miasta. Wydawane będą na podstawie dowodu osobistego i rejestracyjnego.

Autor artykułu: (ph)

Parkujesz to płacisz

Thursday, March 29th, 2001

Słupszczanie będą płacić za parkowanie swoich samochodów w centrum miasta. Decyzję taką podjęli wczoraj słupscy radni. Strefa płatnego parkowania ruszyć powinna jeszcze przed wakacjami.

Przyjęty przez radnych cennik opłat premiuje kierowców, którzy przez krótki czas zajmować będą miejsca parkingowe. Za pół godziny postoju będziemy płacić 50 gr, a za godzinę 1,50 zł. Każda następna godzina będzie droższa.

W ten sposób władze miasta chcą wymusić większą rotację na parkingach, a tym samym rozwiązać problem braku wolnych miejsc w centrum miasta. Zdaniem wiceprezydenta Jerzego Wandzla wysokie ceny za korzystanie z niestrzeżonych parkingów powinny zniechęcić kierowców do dojeżdżania do pracy samochodami.

Za przyjęciem uchwały wprowadzającej płatne parkowanie opowiedziało się 32 z 45 radnych wszystkich zasiadających w Radzie Miejskiej. Przeciw takiemu rozwiązaniu głosowało 5 radnych.

Autor artykułu: (AGO)

Międzynarodowy Dzień Teatru

Wednesday, March 28th, 2001

Wczoraj obchodzony był 40 Międzynarodowy Dzień Teatru. Nagrody teatralne marszałka województwa pomorskiego za rok 2000 zostały wręczone w foyer Państwowej Opery Bałtyckiej.

Przedstawieniem roku ogłoszono spektakl Julii Wernio ,Anioł zstąpił do Babilonu”, grany na Scenie Letniej Teatru Miejskiego w Gdyni. Osobne nagrody otrzymali: reżyser tego przedstawienia Julia Wernio i autor muzyki Mikołaj Trzaska. Jako najlepszy ubiegłoroczny aktor zabłysnął śpiewak Opery Bałtyckiej Leszek Skrla, w roli Wolframa w operze Richarda Wagnera ,Tannhaüser”. Joanna Bogacka została laureatką nagrody teatralnej ,za znakomite wcielenie zła i aktorską wirtuozerię” w roli Markizy de Marteuil z ,Niebezpiecznych związków” w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego. Scenografem z najlepszymi pomysłami okazała się Ewa Żylińska-Koszałkowska, autorka kostiumów i lalek do spektaklu ,Piękna i Bestia” w teatrze Miniatura w Gdańsku. Debiutem w roli Olgi w ,Ogniu w głowie” w reżyserii Piotra Kruszczyńskiego zabłysnęła w ubiegłym roku Anna Kociarz, od dwóch sezonów aktorka teatru Wybrzeże. Nagrodę specjalną przyznano Teresie Koryckiej – kierowniczce pracowni krawieckiej Państwowej Opery Bałtyckiej w Gdańsku, realizatorce setek przepięknych kostiumów teatralnych.

Po raz trzeci nagrody teatralne przyznawane były przez kapitułę, powołaną przy marszałku Janie Zarębskim, a złożoną w większości z przedstawicieli pomorskich mediów. Wcześniej przyznawał je wojewoda gdański. Nagrody dla ludzi teatru wynosiły w tym roku po 1 tys. zł. Prawo zgłaszania kandydatów miały profesjonalne sceny Pomorza.

Autor artykułu: Anna Malcer

Kto zastąpi Aleksandrowicza

Wednesday, March 28th, 2001

Zarząd klubu Brok M&S Okna Słupsk postanowił odwołać z funkcji pierwszego trenera koszykarskiej drużyny Tadeusza Aleksandrowicza.
Wiele wskazuje na to, że zastąpi go były szkoleniowiec Anwilu Włocławek Daniel Jusup.

Decyzję o odwołaniu Aleksandrowicza mogła przyśpieszyć porażka w Lublinie z walczącą o utrzymanie się w lidze Perłą Lubellą, ale już od spotkania w Szczecinie i choroby nerki trener miał coraz mniejszy wpływ na poczynania zespołu. Na zbiórkę przed ostatnim wyjazdem do Lublina spóźnili się John Taylor i God Shammgod. Trener zdecydował się wyjechać bez nich. Jednak Shammgoda jeden z działaczy zdążył dowieźć prywatnym samochodem do klubowego autobusu, już na rogatkach miasta. Taylor natomiast ostentacyjnie spakował się i wyjechał do Ameryki. Jego samochód odnaleziono na lotnisku w… Gdańsku. Zawodnik po kontuzji ręki mógł już grać, ale nie doszedł do porozumienia z trenerem.

– Taylor nie miał zezwolenia na wyjazd. Zrobił to samowolnie – komentuje sprawę doradca prezesa ds. mediów, Jerzy Raube. – Klub jest w kontakcie z agentem koszykarza i działacze zrobią wszystkoby zawodnik wrócił na play off do Polski.
-Taylor to 30-40 proc. wartości tej drużyny – mówi Tadeusz Aleksandrowicz.

Wczoraj głośno było w klubie o dymisji trenera, chociaż ten oficjalnie jej nie zgłosił. – Rano Aleksandrowicz rozmawiał z prezesem o dymisji – mówi Raube. – Nic o tym nie wiem – ripostuje Aleksandrowicz. Jednak zarząd klubu rozpoczął już poszukiwania nowego szkoleniowca, który mógłby poukładać coraz gorzej funkcjonujący zespół. Kandydują do tego stanowiska cztery osoby. Stała i żelazna pozycja to Dariusz Szczubiał, obecny trener reprezentacji Polski. On sam już raz nie zgodził się, gdy Aleksandrowicz po raz pierwszy był bliski odejścia.

– Rozmawiamy z trenerami z Polski i z za granicy – mówi Raube.

Kolejny szkoleniowiec,. którego zarząd chętnie widziałby w Słupsku, to Daniel Jusup, chorwacki trener, do niedawna pracujący w Anwilu Włocławek. Znany z konsekwencji szkoleniowiec może poradziłby sobie z prowadzeniem drużyny zwłaszcza, że w play off słupszczanie najprawdopodobniej grać będą z Anwilem. Chorwat byłby także w stanie pogodzić słupski zespół z jej chimeryczną gwiazdą, Zdravko Radulovicem, który nadal jest w Słupsku i działacze starają się, aby powrócił do gry.

Autor artykułu: (res)

I Halowa Ustecka Liga Piłki Nożnej

Wednesday, March 28th, 2001

Drużyna Milarexu z braćmi Cejrowskimi w składzie okazała się najlepszą w premierowej edycji I Usteckiej Halowej Ligi Piłki Nożnej.

Wielka gala towarzyszyła zakończeniu zmagań usteckiej ligi. Ta cenna inicjatywa rozruszała środowisko piłkarskie tego miasta i spowodowała, że do hali przy ul. Jagiellońskiej w SP nr 2 przychodziły tłumy kibiców. Po kilku miesiącach zmagań najlepszą drużyną okazał się Milarex, który wygrał w finale z Centrum 1:0, po złotej bramce najskuteczniejszego w drużynie Piotra Kurowskiego. Trzecie miejsce zajął Kasztelan, zwyciężając Milan 2:1. Najlepszym strzelcem ligi okazał się Mirosław Kubicki z The Reds. Zdobył 41 goli. Jesienią rozgrywki ruszają ponownie.

Autor artykułu: (res)

Czy plan sprzed prawie stu lat pomoże prokuratorom IPN?

Monday, March 26th, 2001

Dzięki Czytelnikowi “Dziennika Bałtyckiego” odnaleźliśmy plany gdańskiego aresztu śledczego z 1903 r. Być może ułatwią one pracę pracownikom aresztu i Instytutu Pamięci Narodowej, którzy szukają zasypanych cel, gdzie w latach 40. i 50. Urząd Bezpieczeństwa przetrzymywał i mordował więźniów politycznych.

Inżynier Mieczysław Ziemacki jest byłym pracownikiem cywilnym gdańskiego aresztu przy ulicy Kurkowej. W 1975 roku otrzymał zlecenie zaprojektowania nowej sieci grzewczej w budynku.
- Prowadziłem prace w piwnicach. Pewnego dnia przekuwaliśmy jakiś betonowy element. Zupełnie przypadkowo znalazłem kartę pożółkłego, nadszarpniętego zębem czasu papieru. To był plan, opisany w języku niemieckim, sygnowany datą 1903 rok – wspomina pan Mieczysław. – Myślałem, że może się przydać przy moim projekcie i zabrałem go do domu. Po latach przeczytałem w “Dzienniku Bałtyckim”, że IPN szuka starych cel. Pomyślałem, że plany mogą się przydać…

Plan, który przekazał inżynier Ziemacki, przedstawia rozmieszczenie cel “pod poziomem ziemi”. Niemiecki architekt sporządził go pod kątem zamontowania ogrzewania wodnego, czyli kaloryferów. Plan zatwierdzono w Berlinie w 1903 roku. Właśnie w latach 1903-1904 oddawano do użytku kolejne pawilony więzienia przy ulicy Kurkowej.

Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach trwają prace przy odgruzowywaniu starej części aresztu, zasypanej i zamurowanej na początku lat 60. To właśnie tam, w pawilonie VI, Urząd Bezpieczeństwa Publicznego przetrzymywał więźniów politycznych, głównie żołnierzy podziemia, którzy nie złożyli broni po wejściu do Polski wojsk radzieckich. Do tej pory odkryto trzy niewielkie cele oraz karcer. Pracę utrudnia brak jakichkolwiek niemieckich planów.

Plan z 1903 roku zostanie przekazny dzisiaj Instytutowi Pamięci Narodowej. Zajmą się nim także eksperci z aresztu.
Cele, znajdujące się pod poziomem dzisiejszych piwnic przy ulicy Kurkowej są materialnym dowodem potwierdzającym zeznania świadków opowiadających o zbrodniach sądowych, popełnionych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa w kazamatach aresztu. Według prokuratorów IPN, zginęło tam, na mocy represyjnych i nieuzasadnionych wyroków, około 100 osób. Egzekucje wykonywano przez rozstrzelanie.

Autor artykułu: (wrób)

Dajan Bick Black – Cukierki Odra 70:56 i 94:83

Monday, March 26th, 2001

Po dwóch porażkach w Brzegu z Cukierkami Odrą koszykarki Dajana Bick Black Start na własnym parkiecie odrobiły straty. W sobotę gdańszczanki wygrały 70:56 (19:12, 17:15, 17:13, 17:16), a w niedzielę 94:83 (23:23, 27:15, 26:22, 18:23). Teraz jest remis 2-2 i o awansie do półfinału play off ekstraklasy zadecyduje piąty mecz w Brzegu.

Limit porażek w play off z Cukierkami koszykarki Dajana Bick Black wykorzystały w Brzegu, przegrywając dwa spotkania. Ich rywalki, aby awansować do półfinału potrzebowały tylko jednego zwycięstwa. Do sobotniego meczu na własnym parkiecie gdańszczanki przystąpiły bardzo zdenerwowane.

Po przerwie w drużynie gdańskiej bardzo dobrze zagrały Krupska, Monika Gonciarz i Elina Stefanowska. Dzięki nim przewaga Startu ponownie przekroczyła 10 pkt. Na początku czwartej kwarty nadzieje brzeżanek na zwycięstwo w Gdańsku rozwiała Luiza Kitizina. Zdobyła dla swojego zespołu kolejno 5 pkt, po których gdańszczanki prowadziły 58:40 i wiadomo było, że czwarty mecz tych drużyn odbędzie się w niedzielę w Gdańsku.

Po wyrównanej pierwszej kwarcie niedzielnego spotkania, w drugiej i trzeciej gdańszczanki osiągnęły przewagę dzięki dobrej grze zawodniczek wysokich, które zbierały większość piłek z tablicy. Bardzo dobre zmiany dawała też Agnieszka Golemska, która zdobywając 18 pkt ustanowiła własny rekord sezonu. Na początku czwartej kwarty przewaga gospodyń sięgnęła już 22 pkt. Gdańszczanki zbyt szybko uwierzyły, że jest już po meczu i rywalki zniwelowały straty do 4 pkt. Na szczęście trener Siewierow miał na ławce Golemską, która przesądziła o losach meczu.

Autor artykułu: Adam Suska

Jak opętany

Monday, March 26th, 2001

Sąd Rejonowy rozpoczął postępowanie dowodowe przeciwko Adamowi G. i Bartoszowi S., którzy na cmentarzu komunalnym w Ustce wyłamywali tablice i niszczyli wazony. Mężczyźni oskarżeni są także o kradzież mosiężnych lampionów.

Wcześniej oskarżeni próbowali włamać się do Fiata 126p, w samochodzie zniszczyli klamki, zamki oraz wycieraczki. Adam G. nie przyznaje się do winy, twierdząc, że będąc pod wpływem alkoholu nie mógłby popełnić zarzucanych mu czynów.
- Oczywiście mogło być tak, że włamałem się do samochodu ale tego nie pamiętam – przekonywał sąd Adam G. – Urwał mi się film, ale z tego co pamiętam to Bartek S. biegał między grobami i kopał w lampiony.

Innego zdania jest Bartosz S., który twierdzi, że przychodząc na cmentarz zastał już tam zdenerwowanego Adama G. i poniszczone groby. W jego obecności drugi oskarżony miał zniszczyć też sześć kolejnych grobów.
- Zachowywał się jak opętany, a teraz kłamie próbując się bronić- twierdził przed sądem Bartosz S.

Autor artykułu: (klotz)

Mistrzostwa amatorów

Friday, March 23rd, 2001

W hali SP 28 w Gdyni Babich Dołach odbyła się kolejna eliminacja cyklu I Gdyńskich Mistrzostw Amatorów w tenisie stołowym. Mistrzostwa są organizowane przez Radę Dzielnicy Oksywie oraz klub UKS Orlik.

Tym razem na zawodach zjawiło sią 122 uczestników. Po raz pierwszy od wielu miesięcy nie został więc pobity rekord frekwencji. Mimo to widać, że gdyńskie zawody cieszą się olbrzymią popularnością i powinny być kontynuowane w kolejnych latach.

Do zakończenia cyklu pozostały już tylko 3 turnieje. Niezwykle ciekawie przedstawia się sytuacja w kategorii do lat 18, gdzie Łukasz Kubiszewski wyprzedza Renatę Krawczyk zaledwie o 2 pkt. Stało się tak, ponieważ Krawczyk opuściła jeden turniej. Zawodniczka ma również szansę na awans na pierwsze miejsce w kat. Open.

Wyniki ostatniego turnieju: kat. 1988 i młodsi: dziewczęta – 1. Karolina Malinowska, 2. Nina Ziółkowska, 3. Marta Bychowska; chłopcy – 1. Michał Gadziałowski, 2. Łukasz Giziński, 3. Sebastian Nagel; kat. 1987-1983: 1. Renata Krawczyk, 2. Łukasz Kubiszewski, 3. Mateusz Kowalski; kat. Open – 1. Zbigniew Korduła, 2. Renata Krawczyk, Waldemar Stępień.

Klasyfikacja generalna: kat. 1988 i młodsi: dziewczęta – 1. Katarzyna Mazurek 222 pkt, 2. Aleksandra Masiarz 161, 3. Beata Kaczmar 151 pkt; chłopcy – 1. Michał Gadziałowski 260, 2. Łukasz Giziński 206, 3. Paweł Świecki 192; kat. 1987-1983 – 1. Łukasz Kubiszewski 242, 2. Renata Krawczyk 240, 3. Mateusz Kowalski 222; kat. Open – 1. Zbigniew Korduła 233, 2. Renata Krawczyk 220, Waldemar Stępień 193.
Następne zawody odbędą się: 7 kwietnia, 12 maja i 23 czerwca (wielki finał).

Autor artykułu: (Bed)