Archive for June, 2001

90 urodziny Marty Flisik ze Skórcza

Wednesday, June 27th, 2001

Wychowywaniem dzieci, haftowaniem i pielęgnowaniem kwiatów w ogrodzie zajmowała się głównie Marta Flisik, mieszkanka Skórcza, która ukończyła 90 lat.

Długowieczność pani Marta tłumaczy cechami genetycznymi swojej rodziny, spośród której wiele osób przeżyło ponad 80 lat. Wskazuje także na swych najbliższych, którzy zawsze byli dla niej podporą.
- Dziękuję Bogu, że mam tak wspaniałą rodzinę – mówi pani Marta. – Cały czas bardzo dbają o mnie, zwłaszcza teraz kiedy osiągnęłam sędziwy wiek.
Mimo że jest Kociewianką, to urodziła się w Westfalii w Niemczech. Rodzice pani Marty wyjechali w 1911 roku w poszukiwaniu pracy. Po powrocie do Polski pani Marta i jej rodzice zamieszkali w Osiecznej.
Szczególnie trudny w życiu jubilatki był okres II wojny światowej. Mąż pani Marty, Józef, wziął udział w kampanii wrześniowej, podczas której dostał się do niewoli niemieckiej.
Dumni z mamy

- Był to trudny okres dla mamy – mówi Marlena Kaczyńska, najstarsza córka pani Marty. – Z dnia na dzień musiała sama wychowywać dwie córki i po części przejąć obowiązki ojca.
Na szczęście Józefowi Flisikowi udało się uciec z niewoli i wrócić do swojej rodziny.
- Jednak wspólnie z mamą nie nacieszyłyśmy się ojcem, który został wcielony do niemieckiego wojska i musiał walczyć na zachodzie Europy – dodaje Marlena Kaczyńska.
Po wojnie wychowaniem już czwórki dzieci zajmowała się pani Marta. Ojciec rodziny pracował jako piekarz i zarabiał na rodzinę.

- Mama zawsze dbała o nasz wygląd – mówi córka Marlena. – Szyła dla nas ubrania. Chciała, aby jej dzieci wyglądały jak najlepiej. Ponadto bardzo dużo haftowała. Za to jesteśmy mamie do dzisiaj bardzo wdzięczni.
Z kolei jeden z synów, Antoni, do dzisiaj pamięta wspaniałe potrawy przygotowywane przez panią Martę.
Zrazy i kapusta
- Do dzisiaj pamiętam wspaniałe zrazy czy kapustę szmurowaną – mówi Antoni Flisik, starszy z synów jubilatki.

Pani Marta oraz jej dzieci dzisiaj z rozrzewnieniem wspominają wspólne wycieczki rowerowe po okolicy czy w odwiedziny do krewnych.
- Mama do dzisiaj integruje całą rodzinę – dodaje Marlena Kaczyńska. – Dlatego dziękujemy Bogu, że pozwala jej żyć w dobrym zdrowiu.
Z okazji 90 urodzin pani Marta otrzymała od władz miasta Skórcza najlepsze życzenia oraz mały prezent.

Autor artykułu: (rako)

Wizyta telewizji

Wednesday, June 27th, 2001

Jutro w klubie Capitol w Malborku, przy ul. Kościuszki 57 o godz. 21 odbędzie się impreza pod nazwą Club Rotation. Reporterzy z telewizji VIVA Polska nagrają kilkunastominutowy reportaż

.
- W czasie zabawy zagrają, m.in. DJ Jaco, DJ N.O.Z. i DJ Goffer – wyjaśnia Rafał Wartacz,współwłaściciel klubu.
Bilety można kupić przed zabawą, w klubie Capitol, od godz. 21 do 22 w cenie 10 zł, po 22 – 15 zł.

Autor artykułu: (aszun)

Dokuczliwy fetor

Wednesday, June 27th, 2001

Od sześciu lat mieszkańcy Narków, gm. Subkowy, zmuszeni są znosić odór wydobywający się z miejscowego zakładu. Obecnie jedyną nadzieją mieszkańców wsi na ograniczenie smrodu jest zrealizowanie obietnic złożonych przez właściciela zakładu.

- Pomimo naszych ciągłych próśb, wielu pism składanych do różnych urzędów, problem nadal istnieje – mówi Stanisława Jaworek, mieszkanka Narków. – Smród nam dokucza bez przerwy, jedynie w niedzielę zakład nie pracuje.
Problem został poruszony na sesji Rady Gminy Subkowy.

- Urzędnicy, gdy nie mieli odpowiedzi na nasze liczne pytania, zachowywali się jakby nas w ogóle nie słyszeli – kontynuuje Jaworek. – Oni chyba chcą abyśmy zrezygnowali z dalszych działań. To jest jednak niemożliwe, smród nie może nam towarzyszyć przez całe życie. Nie rozumiem, dlaczego Urząd Gminy nam nie pomaga.
- Cały czas kontrolujemy sytuację w zakładzie Narol – mówi Zdzisław Makowski, wójt gm. Subkowy. – W miniony poniedziałek nie stwierdziliśmy dużego fetoru, na który skarżą się mieszkańcy. Obecnie czekamy na zrealizowanie zobowiązań przez właściciela narkowskiego zakładu. Pierwszego lipca przeprowadzimy ponowną kontrolę.

Właściciel zakładu Narol, w którym produkowana jest mączka mięsno-kostna oraz mączka rybna, zobowiązał się do końca maja tego roku ogrodzić teren w sposób uniemożliwiający roznoszenie padliny, zaś do końca czerwca założyć filtry na emitorach, ograniczając w ten sposób wydobywanie się przykrego zapachu. Z pierwszej obietnicy się nie wywiązał, gdyż jak nam powiedział, większość ludzi pracuje przy budowaniu biofiltru i nie ma komu zakładać ogrodzenia.

- Jest to zadanie ważniejsze, gdyż dzięki temu zostanie ograniczony smród – mówi Zbigniew Olech, właściciel zakładu Narol w Narkowach. – Obecnie prowadzę końcowe prace związane z założeniem biofiltru. Wszystko wskazuje na to, że roboty zakończą się pod koniec tego miesiąca. Na założenie ogrodzenia mam czas do 15 lipca.

Autor artykułu: Anna Szramka

Strzały w domku

Tuesday, June 26th, 2001

Strzałem z broni palnej zakończyła się kłótnia pomiędzy mężczyznami, którzy wypoczywali w domku letniskowym w gminie Sulęczyno. Ranny został mieszkaniec Gdańska.

Około godz. 22 w Borku, w domku letniskowym należącym do Michała W. doszło do kłótni pomiędzy uczestnikami weekendowego spotkania.
Nagle 63-letni Ryszard W., mieszkaniec powiatu kartuskiego, wyjął z kieszeni krótką broń i z bliskiej odległości strzelił do 29-letniego Adama G., mieszkańca Gdańska. Pocisk utkwił w jego barku. Sprawca strzelaniny odjechał samochodem w nieznanym kierunku.
Przerażeni pozostali uczestnicy spotkania zaalarmowali policję.

Postrzelonego przetransportowano do Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie.
- Stan pacjenta jest dobry, niebawem zostanie on wypisany z naszego szpitala – mówi Krzysztof Winiarek, zastępca ordynatora oddziału ortopedii szpitala w Kościerzynie.
Sprawcę zatrzymano w jego domu, w jednej z miejscowości powiatu kartuskiego. W trakcie przeszukiwania mieszkania funkcjonariusze odnaleźli też inną broń, na którą mężczyzna nie posiadał zezwolenia.

W mieszkaniu znaleziono sporą ilość amunicji ostrej i myśliwskiej. Mężczyzna został osadzony w Policyjnej Izbie Zatrzymań w Kartuzach do dyspozycji prokuratora rejonowego.
- Sprawca był pod wpływem alkoholu – mówi Dariusz Głuszewski, pełniący obowiązki rzecznika prasowego policji KPP w Kartuzach. – Jest to pierwsze w tym roku przestępstwo z użyciem broni na terenie naszego powiatu.

  • Wiesław Malinowski
    prokurator rejonowy w Kartuzach

    - Podejrzany został zatrzymany i prokuratura wystąpiła już o areszt tymczasowy. Mężczyźnie postawiono zarzuty usiłowania zabójstwa z użyciem broni palnej oraz nielegalnego posiadania broni. Za czyn ten grozi mu kara pozbawienia wolności od 12 lat do dożywocia włącznie. W tej sprawie zostało wszczęte śledztwo.

    Autor artykułu: (dak)

  • Pomoc dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej

    Tuesday, June 26th, 2001

    Z ciekawą formą pomocy dla rodzin w trudnych sytuacjach finansowych wystąpili wolontariusze z Gdyńskiego Ruchu Charytatywnego Rodzina, działającego przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni.

    Zaproponowali, że przy współpracy włodarzy gminy Somonino i Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej zagospodarują jedną z opuszczonych szkół, w Hopowie lub Rybakach.
    W byłej szkole chcą organizować spotkania, głównie kobiet, na wzór Kół Gospodyń Wiejskich. Planują także organizowanie kursów, m.in. krawiectwa, rękodzieła artystycznego.
    Wójt Mirosław Szalewski spotkał się z wolontariuszkami, z którymi rozmawiał o trudnej sytuacji życiowej wielu mieszkańców gminy. Zapewnił, że gmina włączy się w organizację pomocy.

    – Potrzebujący otrzymują od nas żywność, środki czystości, lekarstwa, odzież, obuwie, meble, sprzęt AGD i RTV oraz wiele innych rzeczy, niezbędnych w codziennym życiu – powiedziała jedna z wolontariuszek. – Wiele jest gmin, w których mieszkańcy potrzebują pomocy, lecz czasami pokrzywdzeni przez los wstydzą się o tym mówić. My wychodzimy im naprzeciw, oferując pomoc.
    – Z perspektywy lat pracy charytatywnej doszliśmy do wypracowanego systemu: czyńmy dobro innym w darach rzeczowych, bez dawania pieniędzy do ręki – powiedziała Ada Daduń, przewodnicząca Ruchu Charytatywnego Rodzina. – Metoda, którą stosujemy uczy poszanowania pracy.

    Autor artykułu: (or)

    Gimnazjum na finiszu

    Tuesday, June 26th, 2001

    Niecały rok od rozpoczęcia budowy gimnazjum, inwestor – władze gminy Żukowo, przystępuje do wyposażania obiektu. Malowane są ściany, układane posadzki.

    Hydraulicy montują urządzenia sanitarne, elektrycy instalację elektryczną. Zarząd Gminy podjął decyzję o montażu alarmu przeciwwłamaniowego, rozbudowaniu instalacji komputerowej i przystosowaniu jej do wymogów projektu “Pracownia internetowa w każdym gimnazjum”. W salach dydaktycznych zamontowane zostaną dodatkowe gniazda RTV.
    Przy szkole wykonany zostanie brakujący odcinek kanalizacji deszczowej oraz stacja redukcyjno-pomiarowa wraz z przyłączem gazowym do szkoły.

    Do Urzędu Gminy spłynęły oferty na dostawę mebli i wyposażenia nowego gimnazjum w sprzęty. Rozstrzygnięcie przetargu nastąpi w ciągu trzech tygodni. Do połowy lipca główne prace budowlane powinny się zakończyć. Na 1 września zaplanowano uroczystości inauguracji roku szkolnego w nowym gimnazjum.
    Na sfinansowanie całego zadania gmina zaciągnęła kredyt w wysokości 8 mln zł. Sala widowiskowo-sportowa gotowa będzie w przyszłym roku.

    Autor artykułu: (J.S.)

    Podręczniki dla najuboższych

    Monday, June 25th, 2001

    Ponad 40 000 zł przeznaczył samorząd na zakup podręczników dla uczniów z najuboższych rodzin.

    Książki otrzyma ponad 210 uczniów, dla jednego dziecka przeznaczono średnio 80 zł.
    - Chcieliśmy tę sprawę załatwić jeszcze przed wakacjami i cieszę się, że nam się to udało. Zdaję sobie sprawę, że podręczniki są bardzo drogie i dla ubogich rodzin jest to znaczny wydatek – mówi wiceburmistrz Roman Bera.

    Aby otrzymać pieniądze na podręcznik, trzeba spełniać określone kryteria. Dlatego wiceburmistrz R. Bera spotkał się ze szkolnymi pedagogami i pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Wspólnie wytypowano 210 uczniów. Obecnie trwa wybór dostawcy podręczników. Dzieciom pomoże także International Paper Kwidzyn SA, który podaruje im zeszyty.

    Autor artykułu:
    (chan)
    (chan)
    (chan)

    Wystawa “Dni Solidarności”

    Monday, June 25th, 2001

    Wystawę “Dni Solidarności” otwarto w miniony piątek nieopodal historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej.

    Zdaniem Bogdana Lisa, prezesa fundacji “Centrum Solidarności”, przesłanie wystawy ma przede wszystkim dotrzeć do młodzieży. – Ogromna popularność wystawy “Drogi do wolności” dowodzi, że są to potrzebne inicjatywy – powiedział prezes Lis. – Liczymy, że również i ta wystawa będzie cieszyła się dużym powodzeniem.

    Na wystawie oprócz zdjęć obejrzeć można m.in. transporter opancerzony, którym specjalne formacje Milicji Obywatelskiej – ZOMO, rozbijały demonstracje demokratycznej opozycji.
    - Sposób zaprezentowania tamtych wydarzeń, ludzi którzy brali w nich udział, powinien skłonić młodzież do odwiedzenia tego miejsca – powiedział nam ks. abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański. – Sądzę, że wszyscy powinni to zobaczyć, szczególnie ludzie młodzi, którzy nie pamiętają tamtych mrocznych czasów. Ciąży na nas zbiorowy obowiązek zagospodarowania ogromnego wysiłku, jaki ludzie “Solidarności” włożyli, by Polska mogła odzyskać wolność.

    Autor artykułu: (hepi, JP)

    Wybrzeże Gdańsk – RKM Rybnik 56:34

    Monday, June 25th, 2001

    Takiego wyniku niewiele osób się spodziewało. Na szczycie pierwszej ligi żużlowej Wybrzeże Gdańsk wygrało zdecydowanie z RKM Rybnik 56:34. Jako, że nasi żużlowcy odrobili straty z pierwszego meczu w Rybniku (35:55) awansowali na pierwsze miejsce w tabeli.

    - Podstawowy cel to wygrać. Nawet różnicą punktu. O odrobieniu 20-punktowej straty z pierwszego meczu nawet nie marzę – mówił przed meczem trener Wybrzeża, Romuald Łoś.
    Jak ważny to był mecz, dało się zauważyć po twarzach zawodników. Wszyscy niezwykle skupieni oczekiwali rozpoczęcia rywalizacji. Trójmiejscy kibice, którzy znów wypełnili większość trybun, długo przecierali oczy ze zdumienia.

    Pierwsze trzy wyścigi wskazywały, że może powtórzyć się sytuacja z przegranego nie tak dawno w Gdańsku spotkania ze Stalą Rzeszów. Rybniczanie z rekinami na plastronach, zdecydowanie wygrywali starty i po trzech biegach mogli prowadzić nawet różnicą sześciu punktów. Na inaugurację niespodziewany błąd popełnił Łukasz Romanek, który nie dojechał do mety za plecami Dariusza Śledzia i zamiast podwójnego zwycięstwa zrobił się tylko remis 3:3. W drugim wyścigu gościom znów zabrakło szczęścia. Pod taśmą nie wytrzymał Brian Karger, który za jej dotknięcie został wykluczony. Osamotniony Lars Gunnestad jednak poradził sobie, przy okazji “wykręcając” najlepszy czas dnia.

    W trzeciej odsłonie znów rybniczanie nie utrzymali dwóch czołowych miejsc i triumfowali tylko 4:2. Było wyraźnie widać, że na twardej nawierzchni miejscowi sobie nie radzą.
    W porę na tor wyjechała polewaczka. Woda zrobiła swoje. Nawierzchnia stała się bardziej przyczepna czyli taka jaką lubią w większości waleczni gdańscy żużlowcy. Od tej pory niemalże w każdym wyścigu działo się sporo na dystansie. Już po czwartym biegu Wybrzeże objęło prowadzenie, które jednak powiększyło dopiero dzięki podwójnym zwycięstwom w odsłonach ósmej i dziewiątej.

    Najpierw Piszcz przechytrzył Gunnestada przed wejściem w drugi łuk, a kilka minut później T. Cieślewicz w podobny sposób wyprzedził Mariusza Węgrzyka. Gospodarze prowadzili już 32:22. W tym momencie kibice spodziewali się, że w dziesiątym biegu trener rybniczan Jan Grabowski sięgnie nawet po podwójną rezerwą taktyczną. Tymczasem Łukasza Romanka zmienił tylko rezerwowy Roman Chromik. Pozostał słabo spisujący się Brian Karger. I tym razem gdańszczanie okazali się lepsi a wszyscy zastanawiali się czy możliwe będzie jeszcze odrobienie 20 ,oczek” przewagi z meczu w Rybniku. Po czternastym wyścigu szansa wyraźnie oddaliła się. T. Cieślewicz za podcięcie Kargera został wykluczony z powtórki, ale i tak na zakończenie Adam Fajfer i Nicki Pedersen musieli tylko wygrać 4:2.

    Tymczasem to rybniczanie znaleźli się na czele. Na drugim łuku drugiego okrążenia upadł prowdzący Węgrzyk. Dodatkowo pogubił się Gunnestad i losy wydarzeń błyskawicznie odwróciły się. Ku uciesze wszystkich. Później już kibice wybiegli na tor, aby świętować sukces z zawodnikami. Większość doszła chyba do wniosku, że pójdzie w ślady mężczyzny, który po siódmym wyścigu znalazł się na murawie. Przechodząc przez płytę pogroził pięścią spikerowi, zbierając przy okazji oklaski od publiczności, i grzecznie wyszedł na zewnątrz.
    W ten sposób postanowił zaprotestować przeciwko decyzji władz Wybrzeża dotyczącej sobotniego treningu, poprzedzającego Drużynowy Puchar Świata w Gdańsku. Wszyscy, którzy wybiorą się tego dnia na stadion, zmuszeni będą kupić bilety.

    Autor artykułu: Maciej Polny

    Tczewianki dziewiąte w Polsce

    Monday, June 25th, 2001

    Przez trzy dni w Tomaszowie Mazowieckim o medale w Ogólnopolskiej Gimnazjadzie Młodzieży walczyły koszykarki. Dziewiąte miejsce w imprezie zajęły uczennice tczewskiego Gimnazjum nr 2, występujące w zawodach pod szyldem UKS Kociewiak.

    Podopieczne trenera Adama Kamińskiego zaczęły pechowo udział w turnieju mającym rangę mistrzostw Polski, spóźniając się na odprawę techniczną i losowanie. W grupie, do której zostały przydzielone, wygrały jedno spotkanie (z bydgoszczankami). W dwóch pozostałych uległy poznaniankom oraz dziewczętom z Wołomina zajmując ostatecznie trzecią lokatę w grupie, uprawniającą do gry w finale B (o miejsca od 9 do 13). Z tej rywalizacji wyszły zwycięsko pokonując wszystkie rywalki (z Brzegu, Rzeszowa i Zgorzelca).

    Złote medale gimnazjady zdobyły koszykarki z Gorzowa Wlkp., srebrne – poznanianki, a brązowe dziewczęta z Sokołowa Podl. – Może za rok tczewianki będą miały więcej szczęścia w losowaniu i staną na podium, bowiem posiadane umiejętności pretendują je do tego – powiedział nam trener A. Kamiński. – W wyniku losowania większość zespołów trafiła do trzyzespołowych grup, gdzie wystarczyło zwyciężyć w jednym spotkaniu, by ostatecznie walczyć o lokaty od 1 do 8. W ten sposób m.in. gospodynie i dziewczęta z Gliwic wygrywając tylko po jednym meczu zajęły wyższe pozycje w mistrzostwach niż moje podopieczne – dodał.

    Autor artykułu: (zb)