Trzynastu koszykarzy Prokomu Trefl Sopot wyjedzie dzisiaj w góry do Brennej na pierwsze zgrupowanie w okresie przygotowawczym do sezonu 2001/2002. Zabraknie tylko Chorwata Josipa Vrankovicia oraz Litwina Dariusa Maskoliunasa. Obaj trenują z narodowymi zespołami, które szlifują formę na finałowy turniej mistrzostw kontynentu.
- O godz. 14.50 odbieramy z lotniska Michaela Ansleya, który przyleci z USA – mówi pierwszy trener drużyny, Eugeniusz Kijewski.
Przygotowania sopocian rozpoczęły się trzy dni temu. Pod okiem trenera Mirosława Cygana, zawodnicy spędzali tylko czas w terenie, biegając po lesie.
- Cel obozu w Brennej to poprawa wydolności zawodników, sprawności ogólnej oraz praca nad defensywą i atakiem. W pierwszym przypadku dotyczyć to będzie gry przeciwko obronie “każdy swego” – dodaje Kijewski.
W górach sopocianie pozostaną do 10 sierpnia br. Następnie przez sześć dni pracować będą w Trójmieście. Zajmą się grą strefową, następnie kontratakiem, a w dalszym etapie doskonalić będą szybkość. 17-23 sierpnia odbędzie się drugi obóz, tym razem w Cetniewie, po którym rozpoczną się mecze kontrolne. Po turnieju w Inowrocławiu, 31.08.-2.09. Prokom Trefl wystąpi przed własną publicznością w imprezie z udziałem ośmiu drużyn. – Być może przed meczem o superpuchar Polski, we Wrocławiu ze Śląskiem 16.09., uda się jeszcze zagrać trzy sparingi. Inauguracja sezonu nastąpi 20.09. W nowej hali w Sopocie naszym rywalem będzie Legia Warszawa.
W Trójmieście w terminie stawili się wszyscy nowi koszykarze. Jak zwykle humorem tryskał Joe McNaull, amerykanin z polskim obywatelstwem. – Myślałem o występach w lidze hiszpańskiej, ale zmniejszono tam liczbę zawodników zagranicznych występujących w jednym klubie. Ofertę gry w Sopocie od początku traktowałem poważnie. Czy okażemy się lepsi w ekstraklasie od wrocławian? Czas pokaże – powiedział McNaull.
Na grę w podstawowym składzie liczy Czech, Petr Welsch. – Nikt mi nie mówił, że mam być rezerwowym rozgrywającym. W ubiegłym sezonie trenowałem w Toruniu, ale działaczom zabrakło pieniędzy na transfer – stwierdził Czech.
Po kilku dniach dobrze czuje się na Wybrzeżu, Jugosłowianin Dragan Marković. – Moim oparciem jest Igor Milicić, ale jak przyjedzie żona z synem, będzie idealnie – mówi.
Wszyscy oczywiście jadą na obóz do Brennej. Uczestniczyć w nim będą także dwaj młodzi zawodnicy, Krzysztof Pyzik i Paweł Dettlaff. Pierwszy w najbliższym sezonie prawdopodobnie zagra w II-ligowym Vikingu Rumia.
Zrezygnowano także z Dariusza Lewandowskiego. Środkowy wprawdzie przedłużył na rok umowę z sopockim klubem, ale został wypożyczony do Unii Tarnów.
Autor artykułu: Maciej Polny