W tym tygodniu w poczet doktorów honoris causa Akademii Marynarki Wojennej wpisany został kontradmirał w stanie spoczynku Hieronim Henryk Pietraszkiewicz. Marynarz, dowódca, rektor, pedagog, historyk i publicysta.
W laudacji, którą przedstawiono w środę podczas uroczystości w AMW, szczególnie podkeślana była owa wszechstronność kontradmirała. Dzięki niej zostawiał trwały ślad w organizacji i strukturze wojskowej hierarchi, w którymkolwiek jej miejscu by się nie pojawił.
Dzisiaj Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte przyznaje, że dorobek publicystyczny kontradmirała Pietraszkiewicza, przekazana wiedza i doświadczenia wpłynęły na obecny kształt jej działalności i kształcenie oficerów – dowódców przez jego współpracowników i wychowanków.
Zanim przyszły doktor usłyszał szum morskich fal i wdział marynarski mundur, podczas wojny był żołnierzem piechoty. W 1949 roku, po trzech latach nauki, ukończył jako prymus Oficerską Szkołę Marynarki Wojennej. Karierę dowódczą rozpoczął w lipcu od dowodzenia ścigaczem ORP “Sprawny”. Nie na długo jednak – już w listopadzie porucznik Pietraszkiewicz został zastępcą dowódcy okrętu podwodnego “Sęp”, by dwa lata później objąć na nim samodzielne dowództwo. Na “Sępie” pozostał do 1954 roku. Dwa lata później, po ukończeniu kursu w Akademii Marynarki Wojennej w Leningradzie, został dowódcą Brygady Okrętów Podwodnych.
Rok 1966 obfitował w wiele wydarzeń zawodowych w życiorysie kontradmirała. 18 maja zakończył dowodzenie BOP, przejął szefowanie całej 9 Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu. Równolegle z wojskową karierą, Henryk Pietraszkiewicz rozwijał swoje humanistyczne pasje. Ich owocem było uzyskanie tytułu magistra historii w czerwcu tegoż roku, po pięcioletnich studiach zaocznych na Wydziale Humanistycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Gdańsku. Jakby tego było mało 31 grudnia, gdy kończył się rok, skończyły się też zaoczne studia wyższe na Wydziale Pokładowym oksywskiej Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej. Tej samej uczelni, która 35 lat później nadała mu doktorat honoris causa. I jakby tych związków było mało – już wtedy kontradmirał Henryk Pietraszkiewicz od marca do listopada 1969 roku był jej – WSMW – Komendantem. Później, przez dziesięć lat szefem Sztabu Marynarki Wojennej, aż wreszcie zastępcą dowódcy Marynarki Wojennej.
Z mundurem kontradmirał pożegnał się ostatecznie w 1984 roku, po bez mała 40 latach bogatej kariery wojskowej. Emerytura tylko przydała skrzydeł pasjom Henryka Pietraszkiewicza. Bez przeszkód mogł realizować się jako historyk, publicysta i pedagog. Pełnił funkcje społeczne w Lidze Morskiej i Rzecznej oraz w Polskim Towarzystwie Nautologicznym. Do dzisiaj jest honorowym członkiem: Bractwa Okrętów Podwodnych, Polskiego Towarzystwa Nautologicznego oraz Ligi MiR. Bierze aktywny udział w pracach Stowarzyszenia Marynarki Wojennej Rzeczypospolitej Polskiej.
Sam kontradmirał, jeszcze w latach 70. jako szef Sztabu MW, był organizatorem i koordynatorem współpracy MW, w tym akademii z uczelniami wojskowymi i cywilnymi w całej Polsce oraz z urzędami morskimi i przemysłem krajowym.
Autor artykułu: Arkadiusz Bilecki