Archive for November, 2001

Szermierka. Gdańszczanie wyzwali resztę Polski

Friday, November 30th, 2001

W niedzielę w samo południe w nowej hali oliwskiej AWF rozpocznie się wielka gala szermierki. Florecistki i floreciści Sietomu AZS AWF Gdańsk wyzwali na pojedynek najlepsze polskie zawodniczki i zawodników spoza ich klubu.

Rywalizacja składać się będzie z dwóch meczów drużynowych. Najpierw do 45 trafień walczyć będą mężczyźni. Później ich wynik przejmą kobiety, które kontynuować będą spotkanie do 90 trafień.

Reprezentację Polski mężczyzn w składzie: Adam Krzesiński, Piotr Kiełpikowski, Sławomir Mocek, poprowadzi fechmistrz Tadeusz Pagiński. Gdańszczanom, Ryszardowi Sobczakowi, Wojciechowi Szuchnickiemu i Krzysztofowi Walce wskazówek udzielał będzie fechmistrz Stanisław Szymański. W meczu kobiet obaj trenerzy zamienią się miejscami. W składzie reszty Polski zobaczymy Małgorzatę Wojtkowiak, Annę Janas i Joannę Bórkowską. Barw Sietomu AZS AWF broniły będą Magdalena Mroczkiewicz, Anna Rybicka i Katarzyna Kryczało. Z powodu kontuzji nie wystąpi Sylwia Gruchała.

Sędzią honorowym meczu mianowany został pan Wołodyjowski, czyli Zbigniew Zamachowski. Oprócz czysto sportowych emocji, na kibiców czeka jeszcze wiele innych atrakcji. W przerwach między walkami koncertować będzie wybitny saksofonista jazzowy Maciej Sikała. Będą pokazy gimnastyki artystycznej w wykonaniu Anny Kwitniewskiej, drużyny reprezentacji Polski w układzie zbiorowym oraz tańca towarzyskiego ze szkoły Perfekt. Nie zabraknie walk rycerskich w wykonaniu szermierzy z Gdańskiej Szkoły Fechtunku i Konfraternii św. Wojciecha z Gniewu.

Wstęp na galę za okazaniem bezpłatnych kart wstępu, które będzie można otrzymać w kasie hali, na godzinę przed rozpoczęciem gali. Ich liczba jest ograniczona.

Autor artykułu: (sus)

Cegielski nie dla Wybrzeża

Friday, November 30th, 2001

Krzysztof Cegielski nie będzie w przyszłym roku startował w barwach beniaminka żużlowej ekstraligi – Wybrzeża Gdańsk. Po dwóch spotkaniach z przedstawicielami zarządu klubu główny autor awansu drużyny w ostatnich rozgrywkach nie doszedł do porozumienia.

- Jak wiadomo gdański klub ma wobec mnie spore zaległości – stwierdził Cegielski. – Dodatkowo, zgodnie z kontraktem, miałem otrzymać jak co roku pewną sumę na przygotowania do kolejnego sezonu. Niestety… prezydent Wybrzeża Henryk Majewski i inni członkowie zarządu nie przyjęli moich propozycji, które pozwoliłyby na rozwiązanie problemu. Proponowałem, by klub wziął na ten cel pożyczkę i systematycznie spłacał. Dzięki temu spokojnie przygotowywałbym się do sezonu, mając niezbędne fundusze. Wszak czekają mnie starty w innych dwóch ligach, chociaż występy w Anglii finansował dotąd tamtejszy klub. Propozycja została odrzucona, chociaż przy jakiejś konkretnej deklaracji ze strony Wybrzeża i wystawieniu na listę transferową za rozsądną cenę, cierpliwie poczekałbym. Sam zaproponowałem wystawienie mnie na listę, bowiem klub nie wywiązał się z umowy. W odpowiedzi usłyszałem, że trafię tam, ale za 1,5 mln zł. To nierealna kwota. Nie znajdzie się żaden kupiec, więc liczę się nawet z przerwaniem kariery. Nawet jeśli nie trafię na listę, w Wybrzeżu nie będę jeździł. Niemożliwa jest współpraca z tymi działaczami, którzy nie traktują mnie poważnie.

Wczoraj wieczorem próbowaliśmy poznać stanowisko prezydenta Majewskiego, ale jego telefon komórkowy milczał. Do sprawy jednak powrócimy.

Autor artykułu: Maciej Polny

Nata – EB Start

Friday, November 30th, 2001

Po przerwie wracają na ligowe parkiety szczypiornistki. Najciekawszy mecz odbędzie się w Gdańsku. Nata AZS AWF w niedzielę o godz. 17.30 w nowej hali przy ul. Wiejskiej podejmuje EB Start Elbląg.

Mecz ten posiada duży ciężar gatunkowy. Obie drużyny aspirują w tym roku do miejsca na podium. Gdańszczanki z siedmiu spotkań ligowych wygrały sześć ostatnich i w tabeli ustępują tylko broniącemu mistrzowskiego tytułu Monteksowi Lublin. Niewiele słabiej spisują się elblążanki, które z bilansem 5 zwycięstw i dwóch porażek zajmują czwarte miejsce. W ostatnim swoim meczu piłkarki EB Startu pokonały u siebie Kolportera Kielce 22:20. Jest to bardzo doświadczona drużyna, oparta na doskonałym zgraniu zawodniczek, występujących ze sobą od wielu sezonów. Przeciwko Nacie zawsze bardzo dobre występy odnotowuje Katarzyna Szklarczuk. Z nowo pozyskanych zawodniczek wyróżniają się, nielubiana przez gdańską bramkarkę Monikę Wichę jej imienniczka Pełka i Urszula Lipska.

Pod koniec ubiegłego tygodnia piłkarki Naty pobierały korepetycje od najlepszych drużyn Europy. Gdańszczanki na turnieju w Belgradzie zajęły czwarte miejsce. Zebrały bardzo dobre recenzje oraz spory bagaż doświadczeń. Czy zaowocują one już w niedzielnym meczu?
- Dla obu drużyn jest to bardzo ważne spotkanie. Mam nadzieję, że zespoły zademonstrują kibicom dobre widowisko. Chcemy oczywiście wygrać, ale zdajemy sobie sprawę, że taki sam cel stawiają przed sobą elblążanki. Ponieważ siła ataku pozycyjnego obu drużyn jest podobna, wydaje mi się, że decydującym czynnikiem będzie w tym spotkaniu gra obronna i kontry – powiedział nam trener akademiczek Jerzy Ciepliński.

Naszym zdaniem szanse obu drużyn w tym meczu są bardzo wyrównane. Za akademiczkami przemawia młodość, własny parkiet i głód sukcesu. Doświadczenie oraz ogranie w meczach o wysoką stawkę są po stronie elblążanek.

Autor artykułu: (sus)

Stój i czekaj

Thursday, November 29th, 2001

Sygnalizacja świetlna na ul. Wolności sterowana jest ręcznie przez pieszych – to powoduje niepotrzebne korki. Likwidacja sterowników ręcznych zapowiadana przez zawiadującą sygnalizatorami firmę Trafic ciągle nie dochodzi do skutku.

- Sama koncepcja, żeby instalować sterowniki dla pieszych w światłach, które leżą tak blisko siebie jest chybiona – mówi Andrzej Wiatr, kierowca ze Słupska. – Wystarczy, że jakiś pieszy naciśnie guzik na przejściu przy targowisku w tym czasie, kiedy przed ul. Mickiewicza samochody stoją na czerwonym – denerwuje się słupszczanin.

Kiedy dla samochodów stojących przy ul. Mickiewicza zapali się zielone światło to 50 metrów dalej zatrzyma ich kolejne czerwone. Następne kilkadziesiąt metrów dalej sygnalizacja sterowana jest czasowo, a więc tutaj też może zapalić się czerwone światło. Miesiąc temu Zbigniew Sobolewski z Trafica zapowiadał wyłączenie ręcznych przycisków dla pieszych we wszystkich latarniach sygnalizacyjnych na ul. Wolności.
- Rzeczywiście one nieco komplikują ruch – mówił.

- Sprawa jest rozpatrywana – zapewnia Waldemar Siedlar, specjalista ds. ruchu drogowego w Urzędzie Miejskim. – Obecnie konsultujemy rzecz z policją drogową.

Autor artykułu: Marek Sosnowski

Dyrektor rozkłada ręce

Thursday, November 29th, 2001

Do Sądu Pracy wpłynie pozew od pracowników słupskiego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Zespolonego, o wypłatę przyznanej przez rząd podwyżki w wysokości 203 zł. Dyrekcja szpitala pieniędzy wypłacić nie chce.

Pozew dotyczyć będzie około 500 osób ze Związku Pielęgniarek i Położnych oraz Branżowych Związków Pracowników Ochrony Zdrowia.
- Próbowaliśmy negocjować z nowym dyrektorem, Andrzejem Piotrowskim – mówi Dorota Gardias, wiceprzewodnicząca Związku Pielęgniarek i Położnych w słupskim szpitalu. – Ale do niczego nie doszliśmy.

Pielęgniarki twierdzą, że rozumieją trudną sytuację szpitala.
- Ale dlaczego konsekwencje tej sytuacji mają odbijać się tylko na nas – pytają. – Jeśli mamy zaciskać pasa to wszyscy. Nie widzimy innej drogi.

Oprócz “rządowej” podwyżki, pielęgniarki i położne żądają wypłaty 13 pensji za rok 2000 oraz wypłaty przyznanej na drodze porozumienia w wyniku sporu zbiorowego w 1999 r. 20 proc. podwyżki za 6 miesięcy.

- Sprawa o wypłatę zaległych pieniędzy za rok 1999 jest już od dawna w sądzie – wyjaśnia Gardias. – Była tylko zawieszona na czas rozwiązania spraw wewnętrznych. Czekaliśmy na nowego dyrektora, ale on rozkłada ręce i mówi, że nic nam nie wypłaci, bo nie ma pieniędzy.

Pielęgniarki poczekają na wyrok sądu. Jeżeli będzie on dla nich pomyślny znów wrócą do negocjacji z dyrekcją szpitala.
- Jeśli i wtedy nie dojdziemy do żadnego porozumienia to oddamy sprawę do komornika – dodaje Dorota Gardias. – Nie będzie innego wyjścia, żeby ściągnąć należne nam pieniądze. Wiadomo, że osoby domagające się wypłaty zaległych pieniędzy, zarabiają niewielkie kwoty, a pracują naprawdę ciężko. Dla nich każde 100 zł jest ważne.

Autor artykułu: JJ

Kościół a Unia Europejska

Thursday, November 29th, 2001

SŁUPSK. Katolickie Stowarzyszenie “Civitas Christiana” zaprasza na spotkanie, na którym ks. Marian Subocz (do lipca pracownik Biura Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej w Brukseli) mówić będzie o obecności Kościoła Katolickiego przy Unii Europejskiej, a ks. Leszek Gęsiak SJ (pracujący w OCIPE – Katolickie Biuro Informacji i Inicjatyw Europejskich w Brukseli) przedstawi temat: “Kościół wobec integracji europejskiej”. Spotkanie odbędzie się 30 listopada o godz. 17 w klubie Stowarzyszenia w Słupsku przy ul. Paderewskiego 9.

Autor artykułu: JJ

Oburzenie radnych

Thursday, November 29th, 2001

Rada Miasta Gdyni jest oburzona wypowiedziami Wojciecha Jaruzelskiego i Stanisława Kociołka, byłych wysokich dygnitarzy PRL, którzy – zdaniem gdyńskich radnych – w trakcie procesu w sprawie masakry robotników Wybrzeża w Grudniu 1970 r., swoimi zeznaniami pokalali pamięć gdyńskich stoczniowców.

W rezolucji wydanej w środę wieczorem, w trakcie obrad RM, radni oświadczyli, że skandalem jest nazwanie robotników, do których strzelała policja “chuliganami”, a narodowego zrywu przeciw totalitaryzmowi “niszczycielską rewoltą”. Od oświadczenia tego odcięli się gdyńscy radni SLD. W swoim stanowisku napisali oni m.in., że ocenę wydarzeń grudniowych należy pozostawić wymiarowi sprawiedliwości oraz że Wojciech Jaruzelski, jedna z osób atakowanych przez gdyńskich radnych, przyjęty został na audiencji w Watykanie przez Jana Pawła II, ceniony w świecie autorytet moralny.

Autor artykułu: (szad)

Doceniono komputerową obsługę

Thursday, November 29th, 2001

Starogardzki Urząd Miasta ma bardzo dobrze zorganizowany system informatyczny ułatwiający m.in. obsługę petentów – twierdzą organizatorzy konkursu “Lider Informatyki 2001″.

Urząd jako jednostka administracji państwowej zakwalifikował się do ścisłego finału piątej edycji tego ogólnopolskiego konkursu, organizowanego przez warszawską firmę Computerworld Polska. Zwycięzcą w kategorii administracji państwowej został Sąd Najwyższy w Warszawie.
- Sam fakt zakwalifikowania urzędu do finału jest już dużym sukcesem, tym bardziej, że znaleźliśmy się w doborowym towarzystwie między innymi Ministerstwa Gospodarki – mówi Stanisław Karbowski, prezydent Starogardu. – Dzięki zastosowaniu systemu informatycznego mogliśmy skomputeryzować urząd. To z kolei spowodowało, że petenci nie stoją w kolejkach do urzędników, a cała ich obsługa przebiega tak, jak należy.
W starogardzkim magistracie poinformowano nas, że urząd był pierwszym w Polsce, który wprowadził taki system informatyczny i miało to miejsce 10 lat temu.
- W tej chwili mamy na przykład w komputerach całą ewidencję mieszkańców miasta i ich dane, co usprawnia obsługę – mówi Janusz Pepłowski, który jest administratorem systemu. – Jeszcze nie każdy urząd czymś takim dysponuje.
Petenci, których spotkaliśmy w urzędzie nie narzekają na obsługę.
- W biurze obsługi petenta byłam wiele razy i zawsze zostałam grzecznie obsłużona – mówi Krystyna Nowakowska.

W finałowej piątce

Konkurs “Lider Informatyki 2001″ odbywał się w kilku kategoriach: przemysł, handel i usługi, finanse i bankowość, organizacje użyteczności publicznej oraz administracja państwowa. Do tej ostatniej kategorii zgłosił się m.in. Urząd Miasta w Starogardzie, prezentując swój dorobek we wprowadzeniu systemu informatycznego. Do finału w tej samej kategorii zakwalifikowały się też: Sąd Najwyższy w Warszawie, który otrzymał tytuł “Lidera Informatyki 2001?” oraz Urząd Miejski w Gdańsku, Ministerstwo Gospodarki w Warszawie i Krajowe Biuro Wyborcze w Gdańsku. Uczestnicy konkursu nie otrzymywali nagród.

Autor artykułu: M.J.

Prywatyzacja komunikacji miejskiej

Thursday, November 29th, 2001

Miejski Zakład Komunikacji w Wejherowie od 1 stycznia 2002 roku zostanie przekształcony w komunalną spółkę z o.o – taką decyzję podjęli radni podczas ostatniej sesji. Jedynym właścicielem majątku spółki pozostanie w dalszym ciągu miasto Wejherowo, które obejmuje 100 proc. kapitału zakładowego. Spółka wszystkie koszty działalności, także inwestycyjne ponosić będzie z przychodów za świadczone usługi, których ilość i standard określi miasto.
– Przekształcenie zakładu budżetowego w komunalną spółkę z o.o., której jedynym wspólnikiem byłoby miasto jest początkiem komercjalizacji, która ma w przyszłości umożliwić rzeczywistą prywatyzację zakładu – mówi Wojciech Kozłowski, zastępca prezydenta Wejherowa. – Po co przeprowadza się prywatyzację? Ideą jest przede wszystkim uzyskanie przez zakład i załogę samodzielności. Prywatyzacja zapewni również czytelność rozliczeń z budżetem miasta i będzie podstawą właściwej wyceny majątku zakładu.

Według Edmunda Hejmowskiego, wiceprzewodniczącego Rady Miasta Wejherowa, prywatyzacja pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie zakładu, który uzyska dzięki temu większą samodzielność w podejmowaniu decyzji.
- Postaramy się zrobić wszystko, co należy – dodaje Czesław Kordel, dyrektor MZK. – Komunikacja jest przecież dla mieszkańców. Za wszelkie decyzje z realizacji zadań inwestycyjnych, prawnych i organizacyjnych odpowiadać będzie spółka.
Jak zapewnił nas dyrektor, wszystkie prawa pracowników zatrudnionych w MZK zostaną utrzymane. Nie planuje się zwolnień, zostaną oni pracownikami spółki.

Władze spółki:
* Zgromadzenie Wspólników – przy 100 proc. udziale miasta. Zgromadzenie reprezentowane będzie przez Zarząd Miasta
* Rada Nadzorcza – w jej skład wejdzie przedstawiciel miasta, przedstawiciel gminy oraz reprezentant załogi MZK Wejherowo
* Zarząd Spółki – jednoosobowy, będzie nim prezes zarządu, czyli dyrektor zakładu

Autor artykułu: (IwR)

Nowa przychodnia

Wednesday, November 28th, 2001

W przyszłym roku powstanie przychodnia w dzielnicy Wielbark. Na ten cel adaptowane są pomieszczenia w obiekcie przy ulicy Wejhera 82. Połowa prac została wykonana.
Z przychodni będą mogły korzystać osoby ubezpieczone w Pomorskiej Kasie Chorych. Trwają rozmowy z Branżową Kasą Chorych, która podkreśla, że podpisze kontrakt jeśli na korzystanie z usług przychodni zdecyduje się 300 osób.

Placówka ma zapewnić podstawową opiekę zdrowotną. Będzie w niej funkcjonował punkt pobierania krwi do podstawowych badań w laboratorium analitycznym. Poradnia zostanie wyposażona w USG i EKG. Pacjenci będą mogli skorzystać z porady reumatologa i neurologa.
W przyszłości w poradni będą zatrudnieni tacy specjaliści na jakich będzie zapotrzebowanie.

Autor artykułu: (G.W.)