Ochotniczy Hufiec Pracy w Tczewie zajmuje się szkoleniem 150 uczniów z miasta i powiatu. Brakuje jednak dla nich stałych pomieszczeń do nauki szkolnej.
Do OHP trafia młodzież po szkołach podstawowych, na podstawie opinii pedagoga szkolnego i rady pedagogicznej, nie radząca sobie w macierzystych szkołach.
- Mamy dwie klasy, umownie zwane miejską i powiatową – powiedział nam Czesław Różanowski, komendant tczewskiego środowiskowego hufca. – I tu zaczynają się problemy, ponieważ zajęcia odbywają się w różnych miejscach na terenie powiatu.
Ustalono, że corocznie w Tczewie inne gimnazjum będzie się opiekowało klasami z OHP. W ubiegłym roku była to ?jedynka?, a w tym jest to Gimnazjum nr 2. W Tczewie zajęcia odbywają się w świetlicy należącej do Spółdzielni Mieszkaniowej na osiedlu Czyżykowo.
Tymczasem do tzw. powiatowej klasy gimnazjum uczęszczają uczniowie z Gniewa, Pelplina, Subków i Morzeszczyna. Zajęcia odbywają się w Radostowie, gmina Subkowy. W ubiegłym roku korzystano z budynku szkoły w Gorzędzieju.
Gościnnie z komputerów
Ochotniczy Hufiec Pracy nie może samodzielnie prowadzić placówki szkolnej. O ile nie ma większych problemów z prowadzeniem zajęć w klasach pierwszych gimnazjum, to w drugich trzeba im zapewnić zajęcia z informatyki. Szkoły nie posiadają dostatecznej liczby pracowni i dlatego gimnazjaliści z OHP korzystają z sal komputerowych, na przykład w wolne soboty.
W tym roku powstał też hufiec w Zakładzie Przetwórstwa Rolno- Spożywczego Koral w Tczewie, dla młodzieży uczącej się w szkołach średnich lub studiującej wieczorowo albo zaocznie. Dzięki pracy ma ona możliwość zarabiania pieniędzy potrzebnych na opłatę czesnego. Ponadto pracują 22 osoby, które zatrudnione są w ramach Gospodarstwa Pomocniczego Pomorskiej Komendy Wojewódzkiej OHP w Gdańsku. Zarabiają nie tylko uczniowie oraz studenci, ale i sam OHP, który pieniądze z gospodarstwa przeznacza na zajęcia kulturalne i sportowe.
Marzenie komendanta
Tczewski hufiec współpracuje także z Domem Pomocy Społecznej w Stanisławiu, w gminie Tczew. Uczniowie pomagają w sprzątaniu, między innymi parku.
Przy hufcu prowadzona jest też świetlica socjoterapeutyczna dla 30 osób. Mieści się ona w budynku przy ul. Żwirki 49. Pieniądze na działalność pochodzą z Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Marzeniem komendanta Czesława Różanowskiego byłoby posiadanie pomieszczeń w jednym budynku i stworzenie hufca stacjonarnego z internatem.
- Każdemu chcemy dać szansę – mówi C. Różanowski. – Po skończeniu gimnazjum uczeń ma prawo uczyć się dalej. Tczewski hufiec zapewnia naukę 58 uczniom w szkole zawodowej.
Czasowo rozwiązany
Zenon Odya
prezydent Tczewa
- Środowiskowy Hufiec Pracy w Tczewie jest potrzebny. Daje on szansą młodzieży, która ma kłopoty z nauką i zdobyciem zawodu. Wiem, że są problemy z praktykami. Pracodawcy nie są zainteresowani zatrudnianiem uczniów, na przykład z techników. Natomiast problem pomieszczeń dla OHP i uczniów gimnazjum w mieście Tczewie został czasowo rozwiązany.
Autor artykułu: Józef M. Ziółkowski