Prawie 21 hektarów gruntu między torami SKM, a brzegiem morza w stronę granicy z Sopotem, Gdynia wydzierżawi Uniwersytetowi Gdańskiemu pod ogród botaniczny.
Uchwała została już przyjęta przez zarząd miasta, wkrótce zajmą się nią radni. Grunt zostanie wydzierżawiony na 30 lat. O wysokości opłaty zdecyduje Rada Miasta, jednak już wiadomo, że będzie ona symboliczna.
Pomysł powstania ogrodu botanicznego narodził się w latach 70. Jego gorącą zwolenniczką była Franciszka Cegielska, nieżyjąca prezydent Gdyni. Jednak dopiero w ubiegłym roku udało się podpisać list intencyjny między gminą, a Uniwersytetem Gdańskim. Uczelnia chciałaby prowadzić na terenie ogrodu prace badawcze i jednocześnie udostępniać go mieszkańcom jako atrakcją turystyczną. Roślinność tam rosnąca ma pochodzić nie tylko z naszego obszaru klimatycznego.
- Pierwszy etap, czyli powoÅ‚anie do życia oÅ›rodka badawczego kosztowaÅ‚oby ponad 50 mln zÅ‚otych – mówi prof. Marcin PliÅ„ski, rektor Uniwersytetu GdaÅ„skiego. – Åšrodki finansowe mogÅ‚yby pochodzić z Komitetu BadaÅ„ Naukowych (wÅ‚aÅ›nie opracowujemy aplikacjÄ™) oraz Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Åšrodowiska. W oÅ›rodku prowadzilibyÅ›my szereg badaÅ„ m.in. nad utrzymaniem gatunków roÅ›lin. Ogród miaÅ‚by też zadania dydaktyczno-wychowawcze. Pierwsze prace majÄ… rozpocząć siÄ™ za 1,5 do 2 lat.
Starania o unijne fundusze
Michał Guć, wiceprezydent Gdyni
- Pracujemy nad propozycjami do programu Rozwoju Województwa Pomorskiego na lata 2001 -2006. I będziemy zgłaszać w imieniu miasta, by w tym programie znalazł się także ogród botaniczny. A to mogłoby otworzyć drogę do funduszy unijnych.
Autor artykułu: (RM)