Archive for the ‘Archiwa ze Strefy Gazet’ Category

Uhonorowano kombatantów

Thursday, February 7th, 2002

Pierwsza w tym roku uroczystość mianowania zasłużonych kombatantów na stopnie oficerskie – podporucznika WP odbyła się wczoraj w gdyńskiej Wojskowej Komendzie Uzupełnień.

Jeden z kombatantów został mianowany na wyższy stopień – majora WP. Wnioski złożyły organizacje kombatanckie, do których nowo mianowani oficerowie – kombatanci należą.
– Mianowanie na pierwszy stopień oficerski to wyraz uznania dla walki i pracy – podkreślił płk dypl. Piotr Gaik, komendant gdyńskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień. – Obecnie demokratyczna Polska może w ten symboliczny sposób – mianowania na stopień oficerski – uhonorować zasługi dla kraju. To symbol nagrody za przelaną krew w walce o niepodległość ojczyzny.

Spotkanie upłynęło w atmosferze pełnej kombatanckich wspomnień. Nowo mianowani oficerowie w prostych żołnierskich słowach dziękowali za nominacje.

Autor artykułu: (A)

W Rumi też rozkopana Świętojańska

Thursday, February 7th, 2002

Prace, związane z budową kanalizacji w Rumi trwają przy ulicy Świętojańskiej. Uzupełniane są brakujące odcinki sieci oraz odtwarzane nadmiernie wyeksploatowane i uszkodzone rury.

- Działania przy ulicy Świętojańskiej nie mają nic wspólnego z poprawą pogody – wyjaśnia Marlena Lewicka z Wydziału Inżynierii Miejskiej Urzędu Miasta w Rumi. – Wchodzą one w skład całego programu budowy kanalizacji i są ujęte w jego harmonogramie. Najprawdopodobniej potrwają jeszcze około dwóch tygodni.
Program budowy kanalizacji sanitarnej w Rumi realizowany jest od sześciu lat, przy wykorzystaniu dotacji z Ekofunduszu. W tym czasie, w ramach gminnych inwestycji, powstała sieć o długości 70 km.

Autor artykułu: (arcy)

Kolejny dzień poszukiwań

Wednesday, February 6th, 2002

Już drugi dzień trwają poszukiwania Józefy Czerniejewskiej. Mieszkanka Gdyni Karwin wyszła z domu w piątek 1 lutego i dotąd nie wróciła.

Rodzina poszkodowanej zwróciła się o pomoc do Poszukiwawczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Członkowie tej grupy, wraz ze specjalnie wyszkolonymi psami, rozpoczęli w poniedziałek poszukiwania w gdyńskich lasach. Natrafiono na świadków, którzy widzieli osobę odpowiadającą rysopisowi pani Józefy w okolicach ul. Spokojnej i znajdujących się tam ogródków działkowych. Wczoraj ratownicy przeszukali wskazane okolice. Zaginionej niestety nie odnaleziono.

- Przeszukaliśmy wszystkie prawdopodobne miejsca pobytu zaginionej – powiedział Zbigniew Matysiak, naczelnik Służby Ratowniczej POPG. – Niestety podczas akcji poważnie ranny został jeden z psów ratowniczych. Nie wiadomo czy w przyszłości będzie mógł brać udział w naszych akcjach.

Autor artykułu: (pac)

Rodzina na bruku

Wednesday, February 6th, 2002

Matka z 5-letnim synem i 17-letnią córką od dwóch dni koczuje na parkingu przy ul. Falistej 5 w Gdyni. Rodzina wynajmowała mieszkanie w Warszawie, ale została z niego wyrzucona przez właściciela domu.

Hanna Rudnicka wraz z dziećmi i całym dobytkiem przyjechała do Gdyni, gdzie miała nadzieję wynająć tanio mieszkanie, bądź zająć lokal po swoim zmarłym ojcu. Nie udało się, bo, jak się okazało, ojciec nie zapłacił wszystkich rat niezbędnych do wykupienia mieszkania na własność, więc zajęli je inni lokatorzy. Kobieta pozostała na bruku. Hanna Rudnicka zameldowana jest w Warszawie i z tego względu udzielenia kompleksowej pomocy odmówił jej Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Gdyni. Jedyne, co otrzymała od pracowników MOPS, to bilety kredytowe na powrót do Warszawy.

- To dla mnie wielki dramat – mówi zrozpaczona kobieta. – Mam małe dziecko, a nie mam co jeść, ani gdzie się podziać. Ubiegłą noc przechował nas gdyński dom dziecka, ale nie wiem, jak długo będzie mogła trwać taka sytuacja. Dokarmiają nas ludzie dobrej woli. MOPS, tłumacząc się przepisami, odmówił nam zarówno schronienia, jak i posiłku, czy jakichkolwiek pieniędzy. Każą nam wracać do Warszawy, dali nam bilety. Ale jak przewiozę pociągiem meble, ubrania i cały sprzęt, który mam przy sobie? Do Gdyni wraz z całym dobytkiem przyjechaliśmy samochodem znajomych. Obecnie przechowują mi rzeczy w garażu lokatorzy z ul. Falistej 5. Za dwa tygodnie jednak będę musiała opuścić ten garaż. Najchętniej wynajęłabym u kogoś tanie mieszkanie, ale okazuje się, że nie jest to proste. Mam niewiele pieniędzy.

Sytuacją rodziny Rudnickich zszokowani są lokatorzy bloku przy ul. Falistej 5. Wielu z nich, gdy tylko dowiedziało się o sprawie, zaczęło bezinteresownie pomagać bezdomnym.
- Dramatem tej rodziny zainteresowałam policję, straż miejską i inne instytucje – mówi jedna z lokatorek. – Chodziłam, dzwoniłam, prosiłam, aby im pomóc, ale wszystko to na marne. Od policjantów usłyszałam, że to nie ich sprawa i rozwiązanie jej nie leży w kompetencjach policji. Straż miejska przyjechała i odjechała. To w moim odczuciu postępowanie nieeleganckie, bo nawet bezdomnego psa bierze się do schroniska nie pytając o zameldowanie. A tutaj chodzi przecież o człowieka.
Rodzina Rudnickich apeluje o pomoc do wszystkich ludzi dobrej woli, którzy mogliby udzielić jej tymczasowego schronienia, bądź wynająć bardzo tanie mieszkanie. Telefon kontaktowy to 782-11-82.

Tylko zameldowanym
Jerzy Miotke, wiceprezydent Gdyni nadzorujący pracę MOPS:
- Gmina, w myśl przepisów, ma prawo pomagać ze swoich środków tylko tym ludziom, którzy są zameldowani na jej terenie. W tym przypadku rodzina ta powinna oczekiwać kompleksowej pomocy od gminy Warszawa. Dlatego pracownicy MOPS postąpili słusznie wydając im bilety kredytowe do stolicy.

Autor artykułu: (szad)

Rozliczenia na śmietniku

Wednesday, February 6th, 2002

Ponad 400 imiennych faktur i zaświadczeń z danymi osobowymi lokatorów gdyńskiej spółdzielni mieszkaniowej ?Za Falochronem? znalazł mieszkaniec Karwin w zsypie swojego bloku przy ul. Makuszyńskiego 54. W dokumentach widnieją dokładne dane personalne gdynian wraz z nazwiskami i adresami.

Z faktur można zorientować się, ile płacili poszczególni lokatorzy spółdzielni m.in. za wodę, ogrzewanie oraz inne koszty eksploatacyjne budynków. Mieszkańcy są oburzeni. Władze spółdzielni dotychczas nawet nie wiedziały, że zginęły im jakieś dokumenty. Sprawą zajęła się już policja i prokuratura.

- To jeden wielki skandal – mówi pragnący zachować anonimowość lokator spółdzielni mieszkaniowej ?Za Falochronem? – Jak może dojść do takiego bałaganu w spółdzielni, aby tego typu faktury znalazły się na śmietniku. Jeśli spółdzielnia nie ma co z nimi zrobić, lepiej niech je zniszczy, a nie wyrzuca. Nie życzę sobie, aby ktokolwiek dowiadywał się, ile płacę za wodę i ogrzewanie. Pracownikom spółdzielni, których utrzymujemy, jak widać jest to obojętne.

- Sprawa ta jest w tej chwili badana, bo naszym zdaniem złamana została ustawa o ochronie danych osobowych – mówi kom. Eugeniusz Bubicz, naczelnik sekcji dochodzeniowo-śledzczej komisariatu policji na Karwinach. – Grozi za to kara do 2 lat więzienia. Śledztwo prowadzimy od kilku dni pod nadzorem prokuratury.
W sprawie wyrzuconych dokumentów skontaktowaliśmy się z Dimitrisem Skurasem, prezesem SM ?Za Falochronem?.
- Zupełnie nie wiem, jak mogło dojść do takiej sytuacji, dowiedziałem się o niej od policji – powiedział pan prezes. – Takie dokumenty zazwyczaj archiwizujemy, nie mam pojęcia, kto zawinił temu, że teraz znalazły się na śmietniku. Jako prezes nie miałem z tym nic wspólnego, uważam, że winowajcy powinni ponieść karę. Nie chcę szerzej komentować tego incydentu, dopóki nie wyjaśni go prokuratura.

Autor artykułu: (szad)

Będzie nowy hotel przy ul. Drzymały 8/10

Wednesday, February 6th, 2002

60pokoi – połowa z nich z widokiem na morze, basen, sauna, gabinet odnowy biologicznej i restauracja znajdą się w nowym hotelu Foka, którego budowa rozpocznie się już w kwietniu br.

Budynek powstanie w miejscu, które od wielu lat bardziej odstraszało niż przyciągało turystów (to tu mieściła się pod koniec lat 60. pierwsza dyskoteka Non-Stop, a potem jedyna w Sopocie piwiarnia). Odkryty parking i biały betonowy klocek nie komponował się z secesyjnymi willami nadmorskiego pasa.
- Teraz na 2,5 tysiącach metrów kwadratowych powierzchni użytkowej powstanie 60 pokoi dla około 100 gości – opowiada Ewa Comber, właścicielka. – Planujemy nawet wybudowanie w wieżyczce hotelu apartamentu dla nowożeńców z wielkim, okrągłym łożem.

Trzykondygnacyjny obiekt, zaprojektowany przez Ryszarda Combera utrzymany ma być w jasnej tonacji z ciemnoniebieską dachówką. W piwnicy znajdzie się kuchnia, gabinet odnowy, sauna i basen, a na parterze restauracja oraz punkty handlowe. Pozostałe kondygnacje przewidziane są na pokoje. Przed hotelem będzie parking na około 50 samochodów i mała architektura.

Inwestor – firma Najem, podczas realizacji przedsięwzięcia wartego około 12 milionów złotych uwzględnić chce ekologiczne technologie m.in wykorzystywania wód opadowych do systemów sanitarnych czy do pralni.
Generalnym wykonawcą inwestycji ma być spółka Comrex-Pol.
Nowa baza noclegowa, prawdopodobnie czterogwiazdkowa, oddana zostanie do użytku za około 2 lata.

Autor artykułu: (vera)

Bezpieczniej w autobusach

Wednesday, February 6th, 2002

Bezpieczniej poczują się pasażerowie sopockich autobusów. Komendant Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, Dariusz Orłowski oraz Olgierd Wyszomirski, dyrektor Zarządu Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdyni podpisali porozumienie o współpracy.

- W autobusach ZKM bezpieczeństwa pasażerów strzec będą policjanci ubrani po cywilnemu – wyjaśnia Orłowski. – Bardzo często otrzymujemy sygnały o kradzieżach kieszonkowych, bijatykach, awanturach i kłótniach z kontrolerami biletów.
Porozumienie o współpracy dotyczy także ochrony ludzi znajdujących się w pobliżu przystanków.

W Gdyni, w autobusach, obsługiwanych przez tamtejszy Zarząd Komunikacji Miejskiej, policjanci po cywilnemu spędzają kilkaset godzin. Akcję rozpoczęto w styczniu. Przyniosła już pierwsze efekty. 24 stycznia w godzinach wieczornych zatrzymani zostali i przekazani policji dwaj bracia – 16- i 17-latek, złapani na gorącym uczynku podczas demolowania jednego z najnowszych autobusów niskopodłogowych, wartego około miliona złotych.

Autor artykułu: (hb, Bart)

Piwnice przy ul. Grunwaldzkiej pełne wody

Wednesday, February 6th, 2002

Oddwóch lat 7 rodzin mieszkających przy ul. Grunwaldzkiej 98 w Sopocie przeżywa tragedię. Ilekroć spadnie deszcz albo stopnieje śnieg, w piwnicach pojawia się woda, która sięga po kolana. Ze względu na ustawiczną wilgoć budynek zaczął osiadać. Pękają jego ściany. W mieszkaniach pojawił się grzyb.

- Jesteśmy zrozpaczeni – żali się Grażyna Czaplińska, lokatorka jednego z mieszkań. – Z powodu grzyba i wilgoci dostałam atopowego zapalenia skóry. W piwnicy gniją owoce i ziemniaki.
- Od chwili, gdy w piwnicy zaczęły wybijać wody podskórne, a w mieszkaniu pojawił się grzyb, moje wnuki stale miewają infekcje dróg oddechowych – skarży się Anna Ratajczak.
- Wilgoć i pleśń niszczą naszą odzież – dodaje Jadwiga Peschel, inna mieszkanka. – Ubrania trzeba ciągle prać, bo cuchną stęchlizną.

- Mieszkam w kamienicy od 45 lat – mówi Barbara Hałuszczak. – Nasze piwnice zawsze były suche. Sytuacja pogorszyła się przed dwoma laty, gdy przebudowywano skrzyżowanie ulic Grunwaldzkiej i Bitwy pod Płowcami.
- Potwierdza to pismo administratora budynków miejskich z 2 lutego 2000 r. – wyjaśnia pani Czaplińska. – Dowiedzieliśmy się z niego, że Administracja Budynków Patpol usiłowała ustalić, co jest przyczyną zalewania piwnic. Wykluczono awarię sieci wodociągowej i instalacji wodno-kanalizacyjnej. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przebudowa pobliskiej drogi spowodowała podwyższenie lustra wód gruntowych. Niezbędne jest przeprowadzenie remontu i wykonanie robót izolacyjnych, które uchroniłyby budynek przed dalszą dewastacją.

- W Urzędzie Miejskim obiecywano nam, że sprawa wkrótce będzie załatwiona – mówi Tadeusz Supeł.
Tymczasem sprawa się ślimaczy. Przybywa korespondencji. Rosną koszty ustawicznego wypompowywania wody, zlecanego przez administrację Patpol. Pieniądze na ten cel pochodzą z kasy Urzędu Miasta.
Terenowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna już w marcu 2000 r. stwierdziła, że w mieszkaniach przy ul. Grunwaldzkiej 98 panoszy się grzyb, co nie odpowiada mieszkaniowym normom.

Autor artykułu: (hb)

Tczew. Uzgodniono terminy meczów

Tuesday, February 5th, 2002

Choć do rozgrywek rundy rewanżowej pozostało jeszcze kilka tygodni, niektóre kluby uczestniczące w zmaganiach ustaliły już godzinowe terminy spotkań.

Dziś podajemy terminarz meczów, które przed własną publicznością rozegrają futboliści IV-ligowej Unii Tczew i juniorzy starsi oraz młodsi tego klubu, występujący w makroregionalnej lidze. Wszystkie pojedynki zostaną rozegrane na tczewskim boisku przy ul. Bałdowskiej.

  • IV liga – Unia Tczew
    17.03 (niedziela), godz. 13 – Olimpia Sztum; 30.03 (sobota), godz. 13 – Wierzyca Starogard Gd.; 14. 04 (niedziela), godz. 13 – Bałtyk Gdynia; 28.04 (niedziela), godz. 13 – Wisła Tczew, 5.05 (niedziela), godz. 14 – Gryf 95 Słupsk; 19.05 (niedziela), godz. 14 – Radunia Stężyca; 9.06 (niedziela), godz. 15 – Orlęta Reda; 23.06 (niedziela), godz. 15 – Lechia Polonia Gdańsk.

  • Unia Tczew – makroregion
    23.03 (sobota), godz. 11 (juniorzy starsi) i 13 (młodsi) – Arka Gdynia; 13.04 (sobota), godz. 11 i 13 – Czarni Czarne; 27.04 (sobota), godz. 11 i 13 – Start Miastko; 4.05 (sobota), godz. 11 i 13 – Pomezania Malbork; 18.05 (sobota), godz. 11 i 13 – Wisła Tczew; 01.06 (sobota), godz. 11 i 13 – Wierzyca Starogard Gd.; 15.06 (sobota), godz. 11 i 13 – Lechia Gdańsk.

    Autor artykułu: (zb)

  • Ferie z modlitwą

    Tuesday, February 5th, 2002

    Już po raz kolejny w Szkole Podstawowej nr 6 zorganizowano Ferie z Jezusem. Uczestniczyło w nich 200 dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjalnych. Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji. Dzieci odwiedziły strażaków Powiatowej Straży Pożarnej. W Gdyni zwiedziły Oceanarium, a w Silver Screen obejrzały film o Atlantydzie. W WCK widowisko teatralne pt. Pani muzyka przedstawia. Codziennie po odmówieniu modlitwy z o. Dawidem Szulcą brały udział w zabawach sportowych. Dużą atrakcją był bal przebierańców. Zorganizowano też spotkania ze znanymi wejherowianami m.in. z rzeźbiarzem Andrzejem Arendtem i poetką Anną Michowską, a także z działaczem kaszubskim Bernardem Hinz , wzbudzały wiele emocji.
    - Wszystkim dzieciom oprócz zajęć zapewniliśmy zupę oraz drugie śniadanie. Było to możliwe dzięki dofinansowaniu 6 tys. zł z Urzędu Miasta. – wyjaśnia kierownik ferii Jolanta Hinz-Leff.
    Organizatorem ferii była Akcja Katolicka, działająca przy klasztorze ojców franciszkanów.

    Autor artykułu: (D.D.)